Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Cukiereczki - Mian Mian

Cukiereczki - Mian Mian
Przełożyła Katarzyna Kulpa
Seria z Miotłą
Wydawnictwo W.A.B. , 2007 , 234 stron
Literatura chińska


   Mian Mian zaprosiła mnie do kręgu swoich przyjaciół. Częstowała cukierkami. Lubię słodycze. Usiadłam, wzięłam i spróbowałam. Zwłaszcza, że Cukiereczki były w Chinach zakazane, a zakazana słodycz tym bardziej kusi i tym rozkoszniej smakuje.
Niestety, nie tym razem.
   Dostałam cukierki o popękanym szkliwie, tak jak potrzaskane było życie bohaterów książki, o smaku gorzkiego piołunu, tak jak pełne goryczy, beznadziei, bólu były ich marzenia i słone, tak jak słone były ich łzy rozpaczy i bezsilności wobec walki z samym sobą.
   Każdy cukiereczek to inna historia drogi do najsłynniejszej ulicy w Pekinie, gdzie można było zaspokoić wszystkie ludzkie potrzeby: wyglądu, jedzenia, rozrywki, seksu czy głodu dzięki alfonsom, żebrakom, prostytutkom, alkoholikom, narkomanom, hazardzistom, dilerom. Taki stał się świat młodego pokolenia Chińczyków od końca lat osiemdziesiątych pod wpływem zachodniej popkultury. Nie pomógł Mur Chiński, który miał chronić przed resztą świata. Młodzi chcieli go przebić, przedostać się na drugą stronę chłonąc piękna muzykę The Doors wraz z narkotykami, AIDS i stylem życia, w którym pieniądze się zdobywa a nie zarabia. Niby nic nowego, bo to samo dzieje się w innych krajach i to od bardzo dawna, a „literatura narkotykowa” zalewa rynek wydawniczy. Przeraziło mnie tylko to, że w Chinach elementy patologiczne wyłapuje się jak szczury poprzez cykliczne, uliczne obławy i eliminuje poprzez rozstrzelanie, nawet za zwykłą kradzież. Natomiast chorych na AIDS wywozi się na bezludną wyspę, z której nikt nie wraca.
   Smutno mi, że ten piękny świat Azji Wschodniej wykreowany przez Lisę See, Pearl Buck, Lian Hearn i wielu innych ma również oblicze Mian Mian. Niezmienna pozostała tylko umiejętność pięknego nazywania starymi wyrażeniami nowych zjawisk: grzeszny dług – nielegalne dziecko, wędrowne wilgi – prostytutki czy ściganie smoka – wciąganie oparów heroiny.
   Smutno mi, bo przeczytałam epitafium chińskiej tradycji. Nie żałuję, bo ten nowy obraz również do niej należy.
   A zaczęło się od tak niewinnego zdania: ta książka będzie o tym, jak wszystkie grzeczne dzieci dostają cukierki... i chciałoby się dodać: i idą do piekła...

text

 Obrazek pochodzi ze strony V10.pl

piątek, 03 lipca 2009, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/03 11:16:50
Zaprszam do zabawy:0 Szczegóły na moim blogu:) pozdrawiam
-
2009/07/03 16:38:17
Witam, czytałam Cukiereczki dość dawno temu. Faktycznie, straszny obraz Chin i zachowań młodych ludzi, momentami aż ciężko uwierzyć, że takie rzeczy mają miejsce.
-
2009/07/04 09:04:59
montgomerry - dziękuję za zaproszenie i wyróżnienie. :)
-
2009/07/05 13:14:05
Szkoda, ze młode pokolenie Chin i Dalekiego Wschodu wypiera się swojej kultury na rzecz coca-coli i amerykańskiego stylu życia. A przecież to oni stanowili fundamenty kultury, o których uczymy się do dzis.
-
2009/07/05 15:24:04
Dzięki za tę recenzję. Potwierdza ona to, co podejrzewałam na temat tej książki. Znalazła się ona na liście moich wyzwań czytelniczych w ramach literatury na peryferiach i coraz bardziej jestem przekonana, że warto tę książkę przeczytać. Rozumiem, że to nie jest przyjemna i odprężająca lektura, ale cóż, najlepsze książki zwykle właśnie są trudne.
-
2009/07/06 16:09:29
Zapraszam serdecznie do łańcuszka czytelniczego, szczegóły na moim blogu. Pozdrawiam :)
Blogi