Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Grzech miłosierdzia – David Adams Richards

Grzech miłosierdzia – David Adams Richards
Przełożyła Jolanta Kozak
Wydawnictwo W.A.B. , 2005 , 453 strony
Seria Don Kichot i Sancho Pansa
Literatura kanadyjska


   Często w chwilach trudnych, traumatycznych, ponad człowiecze siły, w czasach niepewnych, godzinach przełomowych ludzkiego życia, a czasami w bezmyślnych, błahych momentach jestem świadkiem targowania się z Bogiem. Zawierania transakcji wymiennej: łaskę za posłuszeństwo, odsunięcie konsekwencji własnego postępowania za wyrzeczenia czy życie umierającej, bliskiej osoby za wypełnianie dziesięciu przykazań.
   Książka jest opowieścią-przypowieścią o człowieku, który zawiera właśnie taki pakt z Bogiem i przyrzeka, że nigdy nie uczyni krzywdy (i to szeroko pojętej: w mowie, myśli i uczynku), żadnemu człowiekowi do końca swojego życia. Jego drogowskazem staje się jedno, niezłomne przekonanie: nikt nie może wyrządzić człowiekowi krzywdy tak, żeby nie wyrządzić jednocześnie krzywdy samemu sobie.
   Czasami zastanawiałam się co by było, gdyby współczesny człowiek żył zgodnie ze wszystkimi normami ustanowionymi przez Boga, bez ustępstw, bez wyjątków, bezgranicznie? Nie kradł, nie kłamał, nie oceniał postępowania innych (próbowałam nie oceniać przez jeden dzień i okazało się to bardzo trudne), nadstawiał drugi policzek, wybaczał krzywdzącym go, a nawet ich kochał. Każdorazowo taka analiza kończyła się jednym wnioskiem: byłby ofiarą, bo regułą społeczną jest, że ludzie, którzy się nie bronią, nie wyznaczają barier czyjejś agresji (tak ładnie zwanej brakiem asertywności), przyciągają katów jak magnes, wręcz są „zadziobywani” przez otoczenie. Najwyraźniej to widać wśród dzieci. Dorośli wypracowali sobie techniki jak robić to w sposób wyrafinowany, a przez to mniej widoczny.
   Taką ofiarą, współczesnym Hiobem, gdzieś w małym, kanadyjskim miasteczku, stał się Sydney Henderson. Nie jest to jednak łzawa historia skupiająca się tylko na mnożących się licznie nieszczęściach zgodnie z reakcją łańcuchową. Opowiadana przez jego syna, Lyle’a, miotającego się między sztywnymi zasadami narzuconymi przez ojca, a buntem wieku dorastania który nie ma litości sam dla siebie, szczególnie u młodych i poniżonych, ukazuje przede wszystkim piekło jego dzieci i żony z takim bezgranicznie oddanym Bogu człowiekiem.
   W tej historii jest mnóstwo pytań i żadnej odpowiedzi. Autor nie wyprostował mi żadnej krętej i zawiłej myśli, nie rozdzielił dwuznaczności pojęć jak tytułowy „grzech miłosierdzia”, nie wskazał jednej, słusznej drogi postępowania, nie ułatwił wyborów moralnych. Pogroził tylko palcem i ostrzegł: Uwaga! Zapamiętaj: jakikolwiek pakt człowiek zawrze z Bogiem, Bóg będzie go honorować. Człowiekowi może się wydawać, że jest inaczej – ale czy człowiek zna w istocie sens paktu, który zawarł z Bogiem? Zrozum pakt, który z Nim zawarłeś, a zrozumiesz, w jaki sposób Bóg dotrzymuje słowa. Zastanów się dobrze zanim, pod wpływem emocji, zaczniesz się targować, bo historia Hioba nadal jest aktualna, również w XXI wieku. 

Historia Hioba jest często wykorzystywana nie tylko w literaturze. Można ją spotkać również w malarstwie czy w piosenkach. Tutaj znany utwór Hiob w wykonaniu Jacka Kaczmarskiego.
wtorek, 17 listopada 2009, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/17 17:15:09
Bardzo interesująca recenzja. zajrzałam jeszcze na biblionetkę i czuję, że to coś dla mnie. Dzięki za wskazanie kolejnej książki do kolejki. Już jej zaczynam szukać :)
-
2009/11/17 20:53:55
hallgerd - polecam, książka dostarcza mnóstwo materiału do przemyśleń.:)
-
2009/11/21 11:25:31
zapowiada sie ciekawie... no i podoba mi sie okładka.. :)
-
2009/11/21 11:37:48
zapowiada sie ciekawie... no i podoba mi sie okładka.. :)
-
2009/11/21 14:05:32
2lewastrona - ten niedokończony pomost jest symbolem kluczowego wydarzenia opowieści.:)
Blogi