Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Hotel Europa: rozmowy – Remigiusz Grzela
Hotel Europa



Hotel Europa: rozmowy – Remigiusz Grzela
Wydawnictwo Prószyński i S-ka , 2009 , 380 strony
Literatura polska



Od kilku miesięcy podczytuję blog Z Kafką przy kawce autora tej książki, który dzieli się w bardzo przystępny, ciepły sposób swoimi wrażeniami ze spotkań i rozmów z ludźmi świata kultury i nie tylko, inspirując mnie do dalszych poszukiwań, zwłaszcza tych literackich. Kiedy dowiedziałam się, że tworzy książkę temu poświęconą, której treści nie zdradzał, ale za to wymieniał bohaterów swoich rozmów, opowiadał o okolicznościach jej powstawania, wiedziałam, że muszę ją mieć, że ta książka będzie jak spotkanie z przyjacielem, który opowie mi co widział i słyszał w świecie, którego już nie ma i tym, który mnie współcześnie otacza i ciekawi, ale z różnych względów, nie jest mi dostępny. Byłam tak niecierpliwa, że nie czekałam aż pojawi się w Empiku. Zamówiłam ją w księgarni wysyłkowej i kiedy trzymałam ją już w dłoniach, pięknie wydaną, w dostojnym formacie B5, w twardej oprawie, w eleganckiej, kremowo-beżowej szacie graficznej, czując w jej dopracowaniu niezwykły szacunek dla mnie, czytelnika i dla jej bohaterów, cieszyłam się tak samo jak autor, gdy otrzymał pierwsze egzemplarze. Też ją pogłaskałam, jak długo wyczekiwaną znajomą, która przyniosła ze sobą 24 wielkiego formatu osobowości i klucz do ich świata emocji, poglądów, marzeń, wspomnień, utworów i dzieł. I o ile dla autora ten symboliczny klucz otwierał hotelowe pokoje, z oczekującymi w nich rozmówcami, o tyle dla mnie był to klucz do szkatułki pełnej najlepszych pralinek, bo starannie przygotowanych, precyzyjnie dopracowanych, estetycznie podanych, opatrzonych z jednej strony (na początku) krótką, encyklopedyczną informacją o danej osobie (w kilku przypadkach bardzo przydatną), a z drugiej strony (na końcu) niezwykle interesującymi, czasami dramatycznymi opisami okoliczności przeprowadzania wywiadu. Te osobiste refleksje odautorskie okazywały się cennymi uzupełnieniami, często pokrywającymi się z moimi odczuciami pojawiającymi się w trakcie śledzenia toku rozmowy.
Kusiło mnie rozpoczęcie od najbliższych, znanych mi postaci z literatury (Irvine Welsh), ze świata muzyki ( Urszula Dudziak) czy teatru (Andrzej Seweryn). Jednak zaufałam autorowi i przyjęłam od niego klucz do systemu w jakim ułożył wywiady w książce.
Nie czytałam ich jednak ciurkiem, jednego po drugim. Czułam, że sprofanowałabym pracę autora. Każda z tych postaci była tak indywidualna, niepowtarzalna czy charyzmatyczna, pozostawiająca mnie po spotkaniu w zamyśleniu ( Gustaw Holoubek), rozkojarzeniu ( Zdzisław Beksiński), wzruszeniu (Wanda Wiłkomirska), podziwu dla dziennikarza ( Charlotte Gainsbourg), podziwu dla rozmówcy (Kinga Baranowska), zażenowaniu (Anna Prucnal), rozbawieniu (Cesaria Evora) bądź niechęci (Norma Bosquet), a nawet szoku ( Vedrana Rudan), że wprowadziłam limit.
Jedną rozmowę dziennie!
Z trudem mi to przychodziło, bo na każdą cieszyłam się jak dziecko i każdą pochłaniałam jak ulubiony deser z niespodzianką i chciałam natychmiast następną porcję, kryjącą w sobie dla mnie novum, nawet w tych spotkaniach, których bohaterów niby znałam już dobrze.
Trudna to sztuka umieć się odnaleźć przy wszystkich tak różnorodnych osobowościach, tak poprowadzić rozmowę, żeby wzbudzić zaufanie i chęć podzielenia się swoim intymnym światem, wiedząc, że świat zewnętrzny będzie to czytał i w swojej reakcji na te wynurzenia, będzie nieprzewidywalny.
To, co czynił autor, na jakie wpadał pomysły rozwiązywania sytuacji patowych, wręcz beznadziejnych, to jakie cechy musi posiadać dziennikarz i jakim człowiekiem trzeba być, żeby przyznać się do błędów, niepowodzeń i porażek zaowocowało w sumie kopalnią wiedzy nie tylko dla mnie, przeciętnego czytelnika, do której stale wracam, doczytuję, ale i źródło wiedzy stosowanej dla przyszłych dziennikarzy.
Jeden z wywiadów można podpatrzeć we fragmencie rozmowy z Urszulą Dudziak.
I jeszcze jedno.
Literackie postanowienie na nowy rok 2010 – koniecznie muszę przeczytać wszystko co napisała Vedrana Rudan. Koniecznie!

Hotel Europa [Remigiusz Grzela]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Autor jest nie tylko dziennikarzem. Pisze również powieści. Tutaj z ciekawością przysłuchiwałam się opowieści o książce "Bądź moim Bogiem".
poniedziałek, 04 stycznia 2010, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/04 19:36:56
Interesująco brzmi, lubię książki z wywiadami z różnymi ludźmi, a przedstawiony przez Ciebie zestaw kusi bardzo. Rzecz jasna Torańskiej w sztuce prowadzenia rozmów nikt nie przebije :) - ale Hotel Europa już wrzucam do poczekalni.

Ciekawe, jak Ci się Vedrana Rudan spodoba. Czytałam jej "Ucho, gardło, nóż" - rzeczywiście, mocne i szokujące, a już w interpretacji Jandy, która gra monodram pod tym samym tytułem, to już w ogóle miażdżące.
-
2010/01/04 21:03:24
agawa79 - wymieniłam tutaj tylko niespełna połowę tych nazwisk, wszystkie są interesujące, a V. Rudan, o tak!, jest miażdżąca w swoich poglądach, bardzo skrajnych i domyślam się skąd u niej się to wzięło, ale chcę doczytać, dokopać się do tego w jej twórczości.:)
-
2010/01/04 21:35:44
Ciekawie to wygląda, jak będę miała kiedyś okazję, to sięgnę :)

A przy okazji dodaję do linków, bo nie wiem, jak to się stało, ale nie mam tam Twojego bloga, choć zaglądam od dłuższego czasu :) Pozdrawiam!
-
2010/01/04 21:41:01
mandzuria23 - ja stale kogoś odkrywam i co jakiś czas dołączam do listy, cisząc się, że jest nas tyle, oby więcej!:)
-
2010/01/08 15:45:33
Zobaczyłam nazwisko "Beksiński" i zdecydowałam, że przeczytam tę książkę. Jest moim ulubionym malarzem, rysownikiem - arystą; ilekroć oglądam jego prace, czuję, jakby otwierały wrota do innego ywmiaru.
Lubię książki o "nienormalnym" formacie - np. B5. :-) Inaczej się czyta takie dzieło.
-
2010/01/08 17:15:08
joanna_czytelnik - lubię wchodzić na jego stronę i popatrzeć sobie na jego obrazy,a sama rozmowa i jego spojrzenie na swoją twórczość... zachęcam.:)
Blogi