|
Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Toast za przodków – Wojciech Górecki
![]()
![]() Niestety, ta pasja w niektórych reportażach stawała się wadą. Pokonywała chłodny umysł dziennikarza forsując chęć umieszczenia w nich jak największej ilości informacji: dat, nazwisk, wątków historycznych, zdarzeń politycznych zamieniając je w mini-traktaty polityczno-historyczne. Szczegółów niekoniecznych, nieobowiązkowych, których mogłam poszukać w książkach popularnonaukowych, zwłaszcza że w aparacie informacyjnym jest umieszczona bogata bibliografia. Skutek był taki, że w natłoku faktów przeskakiwałam nazwiska z zamierzchłej przeszłości, które właściwie nie miały wpływu ani na czytaną treść, ani na zrozumienie omawianego zagadnienia. Klarowność obrazu zakłócały mi również Dzienniki bakijskie, w postaci króciutkich fragmentów, migawek z życia autora w Baku, poutykanych między reportażami o Azerbejdżanie. Dygresje, które można było pominąć przy tak skomplikowanej kronice podbojów, rozbiorów i uporczywego podnoszenia się z upadków każdego z tych państw. Zbyt dużo, zbyt wiele, zbyt szczegółowo. Klęska urodzaju, której wystarczyłoby na dwie książki.
![]() Bardzo dziękuję prowincjonalnej nauczycielce, której szczęśliwa ręka obłaskawiła los i podarowała mi tę książkę w zorganizowanej u niej loterii. sobota, 22 maja 2010, clevera
TrackBack
Komentarze
2010/05/22 21:28:47
Moja wiedza jest taka, jak Twoja przed przeczytaniem książki. Chyba muszę to zmienić, nie lubie być nieuświadomiona ;-)
2010/05/22 22:07:47
2lewastrona - Myślałam o tobie, jak ty ja odbierzesz, bo przecież w tym losowaniu obie miałysmy to samo szczęście. Ciekawa jestem czy ciebie namiar szczegółów tez przytłoczy czy raczej będzie tobie wręcz ich za mało.:)
joanna_czytelnik - Po to są takie książki, wystarczy po nie sięgnąć, a po tą warto, bo jest przebogata w wiedzę przekazaną pięknym językiem.:) 2010/05/22 23:25:33
U mnie "Toast" błyszczy na półce i już za niedługo się za niego zabiorę. Niewiele wiem na temat Kaukazu, ale mam nadzieję dowiedzieć się właśnie od Pana Góreckiego. Fragment już przeczytałam i zauważyłam ten niezwykły język. Liczę na doskonałą lekturę :)
Pozdrawiam! 2010/05/22 23:56:28
Bardzo ciekawi mnie ta książka, głównie ze względu na opisywane rejony, bo o samym autorze nic nie słyszałam. Twoja recenzja trochę ostudziła mój zapał, takie napakowanie książki informacjami wcale nie musi być pozytywne, jak sam napisałaś... Niemniej jednak przeczytam z chęcią, jak tylko będę miała okazję.
Pozdrawiam! 2010/05/23 13:38:56
claudete - Czeka ciebie uczta, trochę zbyt obfita, ale co zjesz to będzie twoje.:)
mandzuria23 - I chociażby dla tych nowych informacji warto poczytać, a przydługie fragmenty zawsze można opuścić, chociaż ja to robiłam tylko w przypadku nazwisk.:) |
|
no to wiem na co sie nastawiac :))