|
Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Lista pana Rosenbluma – Natasha Solomons
![]()
Bardzo dobrze problem Jacka, potrzebę akceptacji i przejścia jej w uzależnienie, wyjaśnia Anthony de Mello. czwartek, 22 lipca 2010, clevera
TrackBack
Komentarze
Gość: Moreni, apn-77-113-185-203.dynamic.gprs.plus.pl
2010/07/22 14:33:53
Książka raczej nie dla mnie. Nie z racji słonecznej pogody, ale po prostu dlatego, że nic mi tak bardzo nie obrzydza lektury, jak irytujący główny bohater. Chociaż, z drugiej strony, żona wydaje się postacią niezwykle ciekawą. Więc jeszcze rozważę tę kwestię.:)
2010/07/22 17:34:57
smutna historia - może na smutne dni, zdecydowanie nie na teraz (i choć nie lubie się ograniczać z książkami do pogody... to teraz naprawde nie jest czas na nic ciężkiego - po prostu zepsuje to efekt powieści i przyjemność z czytania..).
2010/07/22 22:25:27
Moreni - Oj bardzo irytujący, przynajmniej mnie.:)
imantra - Smutna ze słodkim morałem, dla mnie mieszanka zbyt przesłodzona. 2010/07/23 11:46:21
mary - Doszukuję się w jej schematyczności poukładanego świata jak z właśnie takiego sztywnego obrazka. Tak samo brzydka jak odpychające było zachowanie bohatera. Na stronie autorskiej pisarki prezentowane są wydania okładek w innych krajach, dużo estetyczniejsze i miłe dla oka.:)
2010/07/23 14:36:10
Powieść IMHO przyzwoita. Podobała mi się wieloperspetywiczność, wkurzała pewna schematyczność, tak jakby autorka realizowała z góry obrany szkielet przez co powieść przypomina cukierkową komedię romantyczną i zgadzam się w kwestii okładek. Te innych wydań dużo lepiej odzwierciedlają treść, która jest z pogranicza kiczu i dzieła z ambicjami.
2010/07/24 10:47:26
jestem właśnie w trakcie czytania:) ta lekko baśniowa i b. prosty gawędziarski styl autorki, sprawia, że film wyobrażam sobie w stylu Charlie i fabryka czekolady i tym podobnych produkcji. Więc, historia trochę dla dzieci, trochę dla dorosłych, lekko zabarwiona, podkoloryzowana, z morałem. Ot, takie mam skojarzenia czytając książkę. Pozdrawiam. Magda :)
2010/07/24 12:55:22
Zosik - Również moim skromnym zdaniem przyznaje tobie 100% racji. W każdym razie powieść nie pozostawia czytelnika obojętnym po jej przeczytaniu.:)
Gość Magda - Też czytałam ją jak film, może stąd moje skojarzenie z hollywoodzkim stylem smutnych opowieści ze słodkim zakończeniem.:) |
|