Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Seksualność kobiet – Voca Ilnicka

Seksualność kobiet – Voca Ilnicka
Wydawca Seksualność Kobiet.pl , 2010 , 37 stron
Literatura polska


Kiedy byłam... kiedy byłam małym dzieckiem, hej! – chciałoby się zanucić z rozmarzeniem. Nie zawsze jednak było tak różowo i łatwo, zwłaszcza będąc dorastającą dziewczyną ciekawą świata, w tym i tego własnego, wewnętrznego, wykluwającego się w okresie dojrzewania, bo właśnie w tym momencie zaczynały się schody, bardzo trudne i strome, przede wszystkim w dostępie do źródeł wiedzy na temat seksualności człowieka. Mogłabym zawęzić je, pomijając podwórkowe, do jednego podręcznika do biologii starszej kuzynki, podkradanego w zmowie z młodszą. Studiowałyśmy go z przejęciem i pasją odkrywców na łące (w domu zawsze można było być przyłapanym na gorącym uczynku) i tylko czerwone uszy, świadczące o emocjach, wystawały nam znad trawy i łąkowego kwiecia. Poza tym dla nastolatki nie było nic. TV uboga w programy, a jeśli już to dydaktyczne na potrzeby szkoły, których i tak nam nie emitowano. Filmy po wieczornym dzienniku, w których można było chociaż podpatrzeć jak się całować, zabronione do ukończenia szkoły podstawowej. W bibliotekach królowała Sztuka kochania Michaliny Wisłockiej i Kamasutra wypożyczana tylko dorosłym. Dorośli przekładający temat na potem, by pozbyć się problemu niezdrowej ciekawości smarkuli, a starsi chłopcy jak to chłopcy. Zamiast uświadamiać teoretycznie woleli warsztaty praktyczne. Konflikt interesów nie do przezwyciężenia dla nieśmiałej dziewczyny.
Dzisiaj nie tylko powieści erotycznych, ale i poradników seksualnych zatrzęsienie zarówno w księgarniach, jak i w bibliotekach. TV bogata w programy popularnonaukowe i filmy erotyczne. Ba! Nawet w teledyski ocierające się o pornografię. Sztukę całowania można opanować mimochodem już na ulicy, w autobusie lub tramwaju dzięki metodzie obserwacji nieskrępowanych zakochanych. Kioski pękają od „anatomicznych” czasopism, w szkołach prowadzone są zajęcia z przysposobienia do życia w rodzinie, a dostęp do przebogatych zasobów internetowych istnieje w większości domów. I tylko starsi chłopcy się nie zmienili. Co wcale według autorki nie jest dobre, bo jednak przed wprawieniem delikatnej maszyny w ruch, należy koniecznie zapoznać się z instrukcją obsługi i fachowym słownictwem.
Jest dobrze! – chciałoby się krzyknąć, gdyby nie następne pytanie.
To dlaczego nadal jest tak źle?!
Skoro pomimo mojej niechęci do e-booków, ale pomna moich doświadczeń zdobywania wiedzy na temat seksualności człowieka, zgodziłam się dla idei propagować tę wiedzę w Internecie, bo nadal jest takie zapotrzebowanie? Dlaczego muszą istnieć takie portale jak Seksualność Kobiet.pl i wiele jemu podobnych, uświadamiające kobietom wartość i prawa ich płci?

 

 

Dlaczego dotychczasowe uświadamianie seksualności zmierza w kierunku wulgaryzacji seksu i pojęć go określających, deprecjacji kobiecej płci, marginalizacji sfery emocji, pornografii, mody na labiaplastykę okaleczającej narządy płciowe kobiety, używania seksu jako kary i poniżenia w postaci gwałtu, również wśród młodzieży, jak donoszą ostatnio media? Dlaczego nadal temat seksu jest wstydliwym tabu albo wulgarnym tematem żartów?
Autorka w tym krótkim e-booku spróbowała odpowiedzieć na te pytania, sygnalizując jedynie problem. Jak napisała we wstępie: E-book ten jest napisany nie z pozycji ekspertki, ale zwykłej kobiety. Nie znaczy to jednak, że opierała się tylko i wyłącznie na własnych doświadczeniach, rozmowach z przyjaciółmi i obserwacji. W przypisach z literaturą, na której opierała swoją wiedzę, również tę historyczną, wypatrzyłam między innymi Waginę Catherine Blackledge, którą kupiłam ponad rok temu i odkładam niesłusznie na potem. Każdy rozdział rozważań na konkretny temat kończy poleceniami do przemyślenia lub wykonania, często bardzo intymnymi, nadając pracy charakter poradnika. Jednak jego główną ideą jest odkrywanie seksualności kobiet, głęboko ukrytej pod wulgarną lub infantylną nomenklaturą poprzez wpajanie dumy z własnej płci, akceptację swojej nagości i ciała, uczenie wymawiania słów określających narządy płciowe (są kobiety, które mają z tym problem!), obalanie mitów dotyczących waginy, masturbacji, orgazmu, stereotypu kobiety zakochanej czy seksu wyłącznie dla młodych i ładnych, poszerzanie wiedzy, zwracanie uwagi na tematy niepopularne, akcentowanie problemów ważnych, ale bagatelizowanych, ukazywanie elementów dotychczas niedostrzeganych, kończąc myślą-apelem do nas samych, kobiet: Jeśli chcemy, żeby zmowa milczenia wokół kobiecej seksualności została przerwana, same musimy zacząć o niej mówić. (...) Nie wypowiadając się na tematy związane z seksualnością, nie będziemy mogły także rozmawiać o naszym zdrowiu, pragnieniach i o tym, jak się uchronić przed przemocą seksualną, bo „te tematy” wciąż pozostaną tabu.
Dlatego mówię, namawiam i polecam!

 

 

Seksualność kobiet - Voca Ilnicka
czwartek, 25 listopada 2010, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/11/26 19:08:45
Jak sobie przypomnę, że sama edukowałam się na Bravo Girl, to aż mnie zgroza bierze. Eh, głupia młodzież, głupia :)

Za to Twoje wspomnienie o łące mnie ubawiło - ileż to się trzeba było natrudzić, żeby móc pojąć 'zakazane' tematy :)
-
2010/11/26 21:28:56
Futbolowa - "Bravo Girl" mogło sprowadzić na manowce, pamiętam kontrowersje wokół tego czasopisma i zakazywanie jego wydawania, najpierw w Niemczech, a potem u nas.:)
Blogi