Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Wiosna 1941 – Ida Fink

Wiosna 1941 – Ida Fink
Wydawnictwo W.A.B. , 2009 , 200 strony
Literatura izraelska


Moja zaprzyjaźniona młodzież odkryła przejmującą w przekazie książkę. Pokaż – poprosiłam kierowana ciekawością, co współczesną nastolatkę wzrusza. I pokazała, ku mojemu zaskoczeniu, tę właśnie książkę autorki znanej mi z czytanej wcześniej powieści Podróż oraz zbioru opowiadań Odpływający ogród. Bez zaglądania do jej środka, wiedziałam już skąd te silne emocje. Zaskoczył mnie tylko tytuł. Nie kojarzyłam żadnej wiadomości o nowej pozycji pisarki i częściowo moje podejrzenia były słuszne. W trakcie czytania informacji wstępnej dowiedziałam się, że wszystkie zebrane opowiadania były już wcześniej publikowane w innych zbiorach, a w tym umieszczono tylko te stanowiące kanwę filmu w reżyserii Uri Barbasha pod tym, wydawało mi się - nowym, wspólnym, filmowym tytułem.
Każde z opowiadań to skrawek czasu, odłamek życia, wycinek losu konkretnej osoby – Żyda lub Żydówki - w czasie okupacji niemieckiej, gdzieś we Wschodniej Europie. W okresie wojennym mierzonym nie dniami, miesiącami czy latami, ale pojęciami wyznaczającymi kolejną granicę odroczonego wyroku – łapanka, roboty, obóz pracy, aufmachen, raus, los i najbardziej popularnym słowem dnia powszedniego – śmierć. Reżyser jak dobry, dokładny i uważny krawiec pracujący z delikatną materią, pozszywał te kruche chwile życia, strzępki zdań, echa płaczu ostatecznego, cienie westchnień w jednorodną, nierozerwalną całość. W obraz przeszłości, o której trzeba było zapomnieć i teraźniejszości decydującej o przyszłości, na którą często nie było nadziei. Istniał tylko lęk. To on był głównym bohaterem tych krótkich opowieści. Czułam go w każdym epizodzie wygrzebanym z rumowiska pamięci, tych którym udało się przeżyć. Towarzyszył mi w cichym szepcie człowieka ukrywającego się i obserwującego świat spomiędzy szpar desek stodoły, strychu czy podłogi:

 

 

Czaił się za skuloną postacią przeczekującą nalot. Zamieniał się w strach przed łapanką. Krzyczał głosem staruszki prowadzonej na rozstrzelanie. Milczał w oczach dziecka patrzących na śmierć rodziców, by przybrać postać najgroźniejszą – paraliżującego strachu przed ludźmi. Tymi, którzy zabijali bronią i tymi, którzy zabijali słowami, donosząc tym pierwszym. Istnienie każdego ukrywającego się Żyda oblężonego przez czas, dowodzący niesłychanej wprost rozciągliwości pojęć takich, jak okrucieństwo i bestialstwo, zostało rozpięte między życiem a śmiercią. Zawieszeni w próżni, czekając na wyrok, mieli za towarzysza tylko wierne jak pies poczucie obezwładniającego zagrożenia.
Skąd autorka tak dobrze znała ten stan, by poruszyć współczesną młodzież, by wzruszyć mnie, kobietę czasu pokoju?
Była uczestniczką tamtych wydarzeń, świadkiem tragicznych losów innych i Żydówką, która po ucieczce z getta w 1942 roku ukrywała się do końca wojny. Koszmar lęku i strachu jaki przeżyła, zawarła w tych opowiadaniach, a ich siła nie tylko porusza, ale wypełnia nową treścią slogan – ciesz się życiem , które możesz odliczać w tygodniach, miesiącach i latach. Chwilami niezwykłości powszednich zjawisk, a przede wszystkim przyjaźnią ludzi i miłością rodziny, którą posiadasz. Zwłaszcza teraz, w czas świąteczny, rodzinny, przychylny ludziom, bezpieczny. Czas, który zawdzięczam wszystkim tym bezimiennym osobom, liczącym go pojęciami terroru, a których już nie ma, ale dla których będzie na moim stole stał pusty talerz.
Jak zawsze. Jak co roku.

 

Wiosna 1941 [Ida Fink]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 

W czas radości życzę każdemu z osobna i całej ludzkości oraz sobie samej, spokoju mierzonego w latach, poczucia bezpieczeństwa sensu istnienia, nadziei ufnie patrzącej w przyszłość, wiary w potęgę niezłomności dobra i w człowieczą miłość tkwiącą w każdym z nas.

 

Przyjemnych świąt!
czwartek, 23 grudnia 2010, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/12/23 12:05:33
Dziękuję za piękne życzenia - również Tobie życzę tego wszystkiego. Pozdrawiam gorąco.
-
2010/12/23 15:38:26
Wesołych Świąt droga Clevero! :)

-
2010/12/24 10:56:06
Dziekuje i wzajemnie wszystkiego najlepszego.Radosnych Świąt:)
-
2010/12/24 15:08:11
Pogodnych i spokojnych świąt Tobie i Bliskim Ci osobom:)
-
2010/12/24 15:24:39
Wesołych Świąt!!!
-
2010/12/25 13:00:10
Jesteś naprawdę okropna! Wiesz jak moja lista "muszę przeczytać" przez Ciebie puchnie? :D Ja normalnie nie zdąże z tymi książkami w tym życiu, potrzebne mi są jeszcze chyba co najmniej ze dwa następne! ;)
Wesołych Świąt! ;*
-
2010/12/25 13:09:43
izusur -Najpiękniejszy komplement jaki w życiu usłyszałam! I wiadomość, że w tym bólu urodzaju nie jestem sama:D Radosnych.;*
-
2010/12/25 14:08:45
Wesołych, rodzinnych i pachnących choinką Świąt!
-
2010/12/25 14:31:06
Tak, to, że nie jest się w tym książkowym SZALEŃSTWIE zupełnie samotnym to zdecydowanie podbudowuje :D
-
2010/12/28 14:27:53
Zaintrygowałaś mnie recenzją, ale powiedz - polecasz najbardziej tą książkę czy może jakiś inny zbiór opowiadań tej autorki?
Święta, Święta i po Świętach, mam nadzieję, że były udane. I nie zgadniesz, co już zamówiłam sobie w przedsprzedaży w empiku :)
Aha, zrecenzuj coś bo już się martwię, że za długo tutaj cisza ;) Pozdrawiam
-
2010/12/28 15:43:33
ninetaj - Idy Frank polecam wszystko, bez wyjątku. I tu można wybierać. Dla bardziej wrażliwych, niepotrafiących znieść smutku w dużej dawce opowiadania "Skrawki czasu" lub "Odpływający ogród", albo "Wiosna 1941" będącą kompilacją z dwóch pierwszych tytułów albo dla bardziej odpornych na krzywdę i cierpienie ludzką powieść "Podróż". Wszystkie są oparte na wspomnieniach i dlatego przejmujące i jednocześnie wartościowe.
Nie zgadnę co zamówiłaś, liczę na to, że nie wytrzymasz i pochwalisz się w swoim blogu;D
A cisza wynika z poświątecznego lenistwa i zakopaniu się w pamirskich śniegach, dokąd zaciągnął mnie Bronisław Grąbczewski na ponad 700 stronach trzech opisywanych wypraw. Dobrze mi tam z nim. A najciekawsze jest to, że zamiast wzdychać na widok pejzaży, co drugą kartkę kończę westchnieniem, gdzie ci mężczyźni z tamtych lat! Jak wrócę, podzielę się wrażeniami.:)
-
2011/01/02 19:26:42
Czytałam jej opowiadania. Świetnie piszę, więc pewnie prędzej czy później przeczytam i tę książkę.

Pozdrawiam!^^
-
2011/01/02 22:10:34
owarinaiyume - Do tego potrafi przekazać emocje tamtych czasów. Warto czytać takie przekazy.:)
Blogi