Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Bara@Bara- Hanna Märker



Bara@Bara- Hanna Märker
Wydawnictwo Verlag und Consulting MTM , 2011 , 364 strony
Literatura polska


Barabara w języku suahili oznacza drogę, ale już w języku polskim jest równoznaczne z włoskim bunga bunga, które ostatnio upowszechnił były premier Włoch, Silvio Berlusconi. Te pozornie odległe treściowo pojęcia akurat w tej opowieści o losach trzech przyjaciółek: Moniki, Ewy i Arlety, pasują do siebie i uzupełniają się idealnie. Bo to historia drogi do szczęścia poprzez seks, ale ograniczona tylko do dwóch kobiet. Historia Arlety jest tylko skromnym kontrapunktem do życia dwóch pozostałych przyjaciółek, wprawdzie oszczędnie wspomnianym przez narratora dopiero na końcu powieści, ale za to wyraziście i kontrastowo zestawionym z ich losami. A okazją do porównania tych trzech życiorysów oraz retrospekcji w przeszłość sięgającą czasów studenckich pod koniec lat 80., był zjazd koleżeński w domu Arlety, zorganizowany po dwudziestu pięciu latach od ich wyjazdu. Jedynej z trójki bohaterek, pozostałej w Polsce. Ewa i Monika miały inne priorytety i inaczej pojmowały szczęście, którego perspektyw nie dostrzegały w szarych blokowiskach komunistycznej Polski, w mrówczym życiu zwykłego człowieka, którego bieda była w ich pojęciu źródłem wiecznych kłótni i porażek życiowych. Dla nich przyszłość zaczynała się i kwitła na mitycznym Zachodzie.
W Niemczech.
To tutaj widziały się spełnione poprzez małżeństwo z bogatym obcokrajowcem. Obu dziewczynom udało się to, ale... nadal były nieszczęśliwe.
Z ciekawością weszłam w materialny świat ułudy, w którym wysoki status materialny pozawalał kupić urodę o piętnaście lat młodszą, towarzystwo z wyższych sfer, seks z coraz młodszymi kochankami, dom na Majorce, rodzinę, wakacje na dowolnym kontynencie, ale nie miłości. Tej, która daje poczucie kochania i bycia kochaną, opartej również na przyjaźni.
Nie podobało mi się w ich rzeczywistości. Nie podobało mi się tworzenie kobiecego świata dla mężczyzny, wokół mężczyzny i poprzez pryzmat mężczyzny. Nie podobało mi się dążenie do szczęścia poprzez seks z kolejnym partnerem, który zaczynał być jedyną treścią życia obu kobiet. Męczyło mnie ich uwikłanie w pułapkę zafiksowanych emocji i wiecznie niezaspokojonego pragnienia uczucia, w której rozsądek nie miał żadnej szansy, a opamiętanie przyszło za późno. Najsmutniejsze jednak było to, że na znalezienie klucza do szczęścia zawartego w słowach – Zacznij od pokochania siebie. Każdy powinien od tego zacząć. Dopiero potem, można prawdziwie pokochać innych. – zmarnowały najpiękniejsze lata większości swojego życia.
Ale to nie jedyne przesłanie tej powieści.
Autorka poprzez skomplikowane losy Moniki i Ewy próbowała ukazać przestępczy świat narkobiznesu budującego finansowe fortuny elit towarzyskich krajów Unii Europejskiej. I ten zabieg autorce nie do końca się udał. Poszukiwanie informacji przez Monikę na temat mrocznej przeszłości Michaela to trochę za mało. Gdyby całą wiedzę zawartą w artykule cytowanym na końcu książki wplotła w życie Moniki, byłoby to dużo bardziej wiarygodne, przy okazji nadając sensacyjny ton fabule oraz przełamując monotonię seksualnych podbojów (a jest ich bardzo dużo i bardzo odważnych w opisach) obu przyjaciółek. Tym samym los Moniki znacząco różniłby się od bliźniaczego losu Ewy, a powieść zyskałaby na różnorodności bohaterek.
Warto jednak przeczytać tę książkę, by odmitologizować zagraniczne wyjazdy i zajrzeć pod maskę spełnienia kobiet sukcesu, by przyjrzeć się własnym priorytetom i zdążyć je skorygować zanim będzie za późno.
Dla jednej z bohaterek było.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Jeśli masz ochotę przyjrzeć się pozornemu szczęściu Ewy i Moniki, zapraszam do loterii, w której można wygrać powyższą powieść. Autorka książki na nagrodę przeznaczyła aż 3 egzemplarze z autografem.

Swoją chęć udziału w zabawie proszę zostawić w komentarzu. Zgłoszenia zbieram do 1 lutego 2012 roku, do godziny 12. Gości proszę o pozostawienie nicku i adresu kontaktowego.
poniedziałek, 23 stycznia 2012, clevera

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/01/23 16:37:43
Spróbuję szczęścia:)
agnzimka@gazeta.pl
-
2012/01/23 17:33:25
Chętnie przygarnę książkę.
lena.zhp@wp.l
-
Gość: Zofiana, bdr164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 19:57:00
startuje w zabawie:)
-
Gość: mazosiaaa, cpc55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/23 20:39:02
z przyjemnością przygarnę ksiązkę
m.lusarzeska@gmail.com
-
2012/01/23 21:49:09
Skoro twierdzisz, że książkę przeczytać warto to nie widzę powodu dla którego miałabym Ci nie wierzyć :) Zgłaszam się do loterii. Pozdrawiam

camellia@onet.pl
-
2012/01/23 22:26:25
Nie wiem czy Hania tu zajrzy ale chciałam ją usciskać. Kilka lat temu odnalazłyśmy się po latach i znów zupełnie straciłyśmy kontakt. Cieszę się, że napisała kolejną powieść (ociekającą seksem ;p) i mam nadzieję, że tym razem nie położył jej beznadziejny wydawca.
-
2012/01/23 23:20:21
bookfa - No popatrz jaki świat jest mały, a książkowy jeszcze bardziej.:D A seksu sporo, sporo i jest to uzasadnione, by pokazać desperację obu kobiet i dochodzenie do innego patrzenia na życie. Trzeba przyznać, że autorka potrafiła świat blichtru skutecznie odrzeć z pozłoty. A samo wydanie poprawne, z kilkoma tylko literówkami, na bardzo dobrym papierze, lekko kredowanym.:)
-
2012/01/24 09:00:52
@gazeta.pl
podrawiam
-
2012/01/24 16:07:07
Zgłaszam się z miłą chęcią.
krysia2304@buziaczek.pl
-
Gość: kamkap, 158-75-20-225.minus.uni.torun.pl
2012/01/25 12:49:37
dopisuję się do listy chętnych
kamkap@gazeta.pl
-
2012/01/26 23:20:18
Bardzo chętnie przyjmę. Nie dość, że książka, to jeszcze z autografem - marzenie :)
-
2012/01/26 23:21:05
dofi@wp.pl
-
2012/02/01 19:26:41
Skoro tak zachęcasz :))

aleksandra.f.zg@gmail.com
-
2012/02/01 21:52:30
indiferencia - Tak mi przykro, ale konkurs już rozstrzygnięty, zdjęcia zrobione, a jutro ogłaszam wyniki. Spóźniłaś się. Termin był do dziś, do godziny 12.:((
-
2012/02/03 17:07:10
Faktycznie, nie zauważyłam godziny. Ach, to moje roztrzepanie :D No trudno :))