Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Przystań Julii – Katarzyna Michalak

Przystań Julii – Katarzyna Michalak
Wydawnictwo Znak Literanova , 2014 , 298 stron
Literatura polska

Dokończyłam bajkę!
Tak odebrałam tę „trylogię kwiatową” rozpoczętą przez Ogród Kamili i Zacisze Gosi. Bo ona taka trochę życzeniowa była. Pisana wyraźnie pod dyktando pragnień serc i emocji czytelniczek. To świat stworzony przez kobietę świadomą, czego pragną inne kobiety i dającą im to. Nie tylko kwiatów, których było mnóstwo i w trzeciej części. Może trochę mniej w treści, ale za to na pewno w konwencji rozpoczynania każdego rozdziału krótką informacją o konkretnym kwiecie, zapowiadającym swoim „charakterem” czekające mnie treści w kolejnej odsłonie. Na uprawianie kwiatów w ogródku tak, jak Kamila, Julia nie miała czasu. Postanowiła zmienić miejsce zamieszkania, porzucić dom, który kojarzył jej się z upokorzeniem i nieudanym małżeństwem. Też miałam dosyć ulicy Leśnych Dzwonków i ku mojej radości Julia przeniosła się w Bieszczady. Do zakątka w leśnej głuszy, w którym mogła poukładać sobie życie od nowa. Traf chciał (to akurat w powieściach autorki jest już normą), że odziedziczyła chatkę po ciotce. To w niej znalazła tytułową przystań. Miejsce należące tylko do niej i niekojarzące się z upokarzającą przeszłością. Nowe miejsce i nowi ludzie, którzy pojawili się i w jej nowym domu, i w jej sercu, sprawili, że Julia powoli zaczęła wierzyć w siebie. Tak, tak! Pojawił się nowy mężczyzna. To znaczy dla mnie nowy bohater, a dla Julii ktoś bardzo bliski z przeszłości. Jeszcze tej przedmałżeńskiej. Przy okazji wydało się, że Julia tylko wyglądała na niewinną istotę i ofiarę niewiernego męża. Potrafiła również krzywdzić. Innych i siebie.
Próba naprawienia błędu zaczęła być treścią jej nowego życia.
Ale nie tylko Julia była bohaterką trzeciej części, mimo że wiodącą. Dużo dzieje się również dzięki Kamili i Gosi. Dziewczyny przeżywają swoje tragedie, ale i radości, wprowadzając w sercowe rozterki Julii, wątki sensacyjne. Sinusoida emocji od nieszczęść po szczęścia szalała i tutaj, by na koniec...
Nie, nie! Nie powiem, jak to wszystko zakończyło się.
Chociaż samo zakończenie trochę mnie rozkojarzyło. Gdybym nie wiedziała, że to koniec trylogii, podejrzewałabym autorkę o zapoczątkowanie wątku sygnalizującego jej kontynuację. Wprowadzenie nowych bohaterów ze swoimi historiami w kocówce fabuły, których wystarczyłoby na osobną powieść, to trochę ryzykowne posunięcie. Na dodatek mało prawdopodobnych. Ale właściwie w dużej części cała ta historia trzech przyjaciółek była nieprawdopodobną. Miejscami bardzo! Takie rzeczy przeciętnym kobietom, w nagminnej ilości, po prostu nie zdarzają się. Kobiety współczesne Kopciuszki. Mężczyźni skrojeni na miarę kobiecych marzeń – zawsze przystojni i albo szlachetni, albo bandyci. Zawsze zachowujący się i postępujący tak, jak kobiety chciałyby. Miłości szczęśliwe kończące się źle lub nieszczęśliwe kończące się dobrze. A sam finał silnie zadośćuczyniający wszystkim – i bohaterom, i czytelniczkom.
Czy to złe?
Absolutnie nie! Są czytelniczki, które właśnie takich powieści pragną. Wykreowanych światów równoległych, w których wszystko układa się tak, jak one dokładnie chciałyby. Nawet problemy. I autorka dokładnie takich im dostarcza. Takie lekarstwo na chandrę dla potrzebujących. Nieważne, że trochę za słodkie.
Ważne, że skuteczne!

 

Przystań Julii [Katarzyna Michalak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

niedziela, 14 grudnia 2014, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi