Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Zapiski żołnierza - Gabrielle Thierry

Zapiski żołnierza: życie poilus opowiedziane dzieciom przez Renefera – opracowanie Gabrielle Thierry
Przełożyła Gabriela Hałat
Wydawnictwo Claroscuro , 2015 , 96 stron
Literatura francuska

W taki tajemniczy sposób, niczym początek bajki, zaczyna się opowieść o... wojnie. To pierwsze zdanie napisane przez ojca-żołnierza do ośmioletniej córeczki nazywanej przez niego Małą Śliczną Monde, rozpoczyna wyjątkową relację z frontu, bo pisaną miłością do własnego dziecka. Jego oryginał mogłam obejrzeć osobiście, ponieważ została wydana w formie reprintu:

W tych krótkich tekstach zebranych w niewielkiej książeczce, przypominającej formą i wielkością współczesny indeks studencki,

ukazał codzienne życie w okopach i na tyłach frontu poilusa czyli żołnierza piechoty armii francuskiej podczas I wojny światowej. Przedstawił siebie i realia miejsca, w którym znalazł się, współtowarzyszy broni w bitwie i poza nią,

przełożonych, ludność cywilną, bombardowanie i jego skutki oraz szwabów, jak określał nieprzyjaciela. Do każdego opisu dołączał ilustrującą go akwarelkę.

W pozornie łagodnych, a czasami frywolnych zdaniach, świadomie i celowo umniejszających skalę grozy, przemycał wyraźne informacje dlaczego, za kogo i za co, z kim i po co musi walczyć. W mądry sposób uzasadniał oraz tłumaczył przymusową i bolesną rozłąkę. Delikatnie opisywał brutalność wojny, w tym śmierć. Czynił to w sposób bardzo wyważony i subtelny, wykorzystując do tego również humor. Stopniując powagę sytuacji, ale nie strasząc okrucieństwem, przygotowywał córeczkę na zaakceptowanie konieczności i przyjęcie słuszności walki w obronie ojczyzny i w imię jej przyszłego szczęścia, pomimo niebezpieczeństwa i możliwości poniesienia śmiertelnych kosztów. Również przez jej ojca.
To niezwykła lekcja patriotyzmu pisana sercem i własnym przykładem, jaką może dać rodzic dziecku!

Fotografia Renefera na froncie (z opaską).

Bo i niezwykły był autor tej lekcji. To żołnierz-artysta, który na front trafił w celu wykonania zleconych prac i szkiców, opisujący swoją rolę na wojnie w ten sposób – Przyjąłem zlecenia na sześćdziesiąt drzeworytów i dziesięć akwarel. Oczywiście tematy miałem przed oczami! Pamiętam, że aby mieć spokój, szedłem pracować do rowów łączących okopy. Dlatego do reprintu, którego nawet wyklejka sprawiała wrażenie oryginału,

dołączone są rozdziały omawiające nie tylko historię odnalezienia i wydania wspomnień Renefera przez autorkę opracowania oraz prezeskę Stowarzyszenia Renefer, ale również przedstawiające ich autora zarówno jako żołnierza na froncie, jak i artystę w czasach pokoju z jego licznie dołączonymi do tekstu pracami niezwiązanymi tematycznie z wojną:

Tegoroczna, setna rocznica I wojny światowej zaowocowała wieloma publikacjami na jej temat. Wydawnictwa bardzo postarały się, by czytelnik zainteresowany tym zagadnieniem (ale nie tylko!), miał w czym wybierać i poznawać tamten okres w sposób do tej pory nieukazywany. Wspomnę chociażby o Polskim wirze I wojny czy Zawadiace. Wyjątkowość z kolei tej publikacji polega na ukazaniu obrazu I wojny światowej, który mogą oglądać nawet najmłodsze dzieci. Uniwersalizm tematyki oraz wyjątkowość sposobu i formy jej podania sprawia, że współczesne dziecko może poznawać nie tylko historię Europy, ale charakter i skutki wojny jako takiej, pomimo upływu 100 lat. To nie tylko ciekawostka wydawnicza w formie reprintu dla dorosłych, to przede wszystkim mądra książeczka edukacyjna napisana sercem przez samo życie, przekazująca w subtelny sposób informacje o sprawach poważnych i trudnych nawet dla dorosłych, zgodnie z zasadami pedagogiki, dydaktyki wczesnoszkolnej i psychologii rozwojowej dzieci. Proszę, zauważcie ją Drodzy Rodzice wśród zalewu różowych okładek o wróżkach i supermanach.
Mój egzemplarz wędruje do dziesięcioletniego chłopca.

Książkę wpisuję na mój top czytanych w 2015 roku.
Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.


Carnet de poilu przez telerama

 Dzięki temu filmowi można zajrzeć do środka książeczki i posłuchać relacji w oryginale.

czwartek, 02 kwietnia 2015, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/04/02 21:20:52
Niezwykła książka. Przyznam, że forma intryguje i kusi. A uniwersalna treść jeszcze bardziej. I wojna powoli odchodzi w niepamięć, ale przecież warto o niej przypominać.
-
2015/04/02 22:03:07
dofifi - Książeczka wyjątkowa, jej niewielkie rozmiary i złudzenie oryginału tworzyło atmosferę niezwykle intymną, budziła we mnie moje wewnętrzne dziecko. :)
-
2015/04/03 20:21:36
Pierwsze, delikatnie podane lekcje historii, ilustrowane ręką tatusia... wspaniała kreatywność mogąca osłodzić rozstanie. Chciałabym przeczytać :)
-
2015/04/03 22:22:05
77marysia - Bo miłość do dziecka ma pokłady kreatywności, a jeśli dodatkowo jest się artystą, to wychodzą takie ciekawe rzeczy, które mogą posłużyć innym. Polecam. :)
Blogi