Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Smak miodu – Salwa an-Nu’ajmi

Smak miodu – Salwa an-Nu’ajmi
Przełożył Marek M. Dziekan
Wydawnictwo W. A. B. , 2011 , 157 stron
Literatura syryjska

Lubię takie kryptotytuły!
A ten jest wybitnie niewinnie zaszyfrowany. Jego tajemnicę znaczenia odkryłam dopiero po tym zdaniu – Zawsze najpierw zanurzał swą dłoń między moimi udami i naznaczał ją moim miodem. Następnie oblizywał palce i całował mnie, wdzierając się głęboko w moje usta. Ten erotyczny, a momentami pornograficzny, wymiar opowieści ocierający się o poezję, nie służył tylko przyjemności odbioru. Opowieść głównej bohaterki i jednocześnie narratorki nie epatowała seksem uprawianym z wieloma mężczyznami, by spełnić tylko potrzebę estetyczną i rozrywkową.
Bohaterka miała w tym dobrze przemyślane powód i cel!
Opowieści, będące jej częścią życia seksualnego i historią cudzołóstwa (była mężatką) oraz rozpusty, były pretekstem i zarazem protestem wobec hipokryzji syryjskiego społeczeństwa. Niezgodą na kastrujące wychowanie seksualne, a właściwie jego brak, którego uważała się za ofiarę.
Pozbawiona ducha, stała się tylko ciałem.
To ono było jej inteligencją, świadomością i kulturą. Pozbawione uczuć wyższych, a przede wszystkim miłości, znało tylko pożądanie, przyjemność, rozkosz, orgazm, pragnienie, zaspokojenie i seks. To jedyny wymiar miłości jaki znała. Wszystko inne stało się dla niej tylko literaturą. Wymiarem metafizycznym, którego nie była w stanie ani poznać, ani poczuć.
Pieprzę, więc jestem! – stało się jej dewizą.
Swoją seksualną praktykę wzbogacała, podpierała i uzupełniała teorią, poszukując w starych księgach potwierdzenia dziedzictwa seksualnego swoich rodaków. Miała ułatwione zadanie. Jako pracownica uniwersyteckiej biblioteki bez problemu docierała do ukrytych arabskich, zakazanych i wyklętych ksiąg rozkoszy, odkrywając ogromne bogactwo sfery seksualnej życia przodków. Powołując się na fragmenty traktatów znanych w tradycji pisarzy i filozofów, a nawet samego proroka Mahometa, cytowała całe fascynujące ustępy dotyczące współżycia, pozycji, higieny, wzajemnego traktowania się partnerów, afrodyzjaków, zdrady, rozwodów, a nawet przepisów na powiększenie penisa. Jeden z nich przytoczę w całości, pozostawiając jego użycie odwadze zdesperowanym mężczyznom – Weź ciepłej wody i polewaj penisa aż zesztywnieje i stanie się czerwony. Potem weź kawałek cienkiego pergaminu, rozrób na nim gorącej smoły i owiń tym członek. Zrób to kolejno kilka razy, a twój instrument znacznie się powiększy. Podejrzewam trochę, że z powodu pewnej, jak w banku, opuchlizny. W każdym razie, bohaterka zapobiegliwie radzi mieć ewentualnie pod ręką numer do najbliższego szpitala. Jak widać, podchodziła do tematu również z humorem, ukazując hipokryzję społeczności muzułmańskiej i pragnąc jednego – wyciągnąć te teksty na światło dzienne z zakurzonych bibliotek i spod lady księgarenek w ślepych zaułkach arabskich miast i miasteczek. Trzeba się zacząć nimi chwalić, zamiast się ich wstydzić, aby świat poznał nas z całkiem innej strony. W ten sposób próbowała zostać kronikarzem hipokryzji muzułmańskiego społeczeństwa.
Zarówno dla bohaterki, jak i dla autorki, próba ta zakończyła się fiaskiem.
Bohaterka w powieści nadal pozostawała w ukryciu, a książka o niej została oficjalnie zakazana w większości krajów muzułmańskich – jak przeczytałam na okładce. Natomiast na świecie bije rekordy popularności. Moje wydanie jest drugim z kolei. Pierwsze, z inną, ale równie zmysłową okładką, ukazało się w Serii z Miotłą:

A potem pojawiła się druga powieść autorki, z podobnie erotyczną grafiką:

Nie dziwię się reakcji rodaków autorki, bo zawiera nie tylko śmiałe sceny erotyczne, ale promuje, wbrew normom społecznym, własny system wartości oparty na wyłącznie cielesnej przyjemności, który nie ma nic wspólnego z przyjętą moralnością świata zewnętrznego. Teksty mistrzów ars amandi traktuje wybiórczo, powołując się tylko na te opisujące seks i wyłącznie te, które pasują do wolności seksualnej bohaterki. A zdania typu – małżeństwo monogamiczne jest sprzeczne z naturą, że słowa takie jak „wierność” to wielkie kłamstwo i że pożądanie seksualne musi być swobodne – przemawiały tylko na niekorzyść lansowanej teorii. Nie przekonywały nawet mnie - kobietę wolną z wolnego kraju.
Każda ze stron miała swoje racje.
Jednak moją uwagę zwrócił jeden wątek, jak się okazuje, uniwersalny dla większości krajów, a który ma swoje odzwierciedlenie również w moim polskim społeczeństwie – wychowanie seksualne młodzieży. Mimo że żyjemy w demokratycznym państwie, niczym nie różnimy się w tym zakresie od syryjskiego.
I tu, i tam seks to tabu w rodzinie i w szkole.
Przytaczane pierwsze doświadczenia seksualne syryjskiej młodzieży w niczym nie różniły się od polskiej. Teoretyczną wiedzę w zdecydowanej większości czerpią z książek, filmów i opowieści kolegów i koleżanek, a seksuolodzy rwą sobie włosy z głowy z powodu braku świadomości i niewiedzy na temat własnego ciała i jego fizjologii. Głód miłości emocjonalnej zastępowany jest seksem. Identyczny problem wśród Niemców przed i po wojnie opisywała niemiecka autorka w publikacji Seks w III Rzeszy.
I jak wyjaśnić ten kuriozalny fenomen wspólnego problemu dla tak różnych kulturowo i wyznaniowo krajów?

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Smak miodu [Salwa an-Nu’ajmi]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 A tutaj fragment do posłuchania.

niedziela, 26 lipca 2015, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi