Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Córka papieża – Dario Fo

Córka papieża – Dario Fo
Przełożyła Natalia Mętrak-Ruda
Wydawnictwo Znak Horyzont , 2015 , 312 stron
Literatura włoska


To nie jest powieść!
Chociaż, przykładając miarę literacką, za taką może uchodzić. Dla mnie to niezwyczajny spektakl, w którym autor wystąpił w roli konferansjera-narratora, obsadzając mnie w roli widza. Miałam wrażenie, że jest przełom wieków XV i XVI, a ja stoję w tłumie gapiów zebranych na miejskim rynku, na który właśnie zawitała objazdowa trupa teatralna z aktorami, komikami, żonglerami i połykaczami ognia. I oto kurtyna się rozsuwa, a na scenie pojawiają się aktorzy z podobiznami rodu Borgiów (i nie tylko) na twarzach, odgrywając pasjonujące losy jego członków z najważniejszą bohaterką przedstawienia – Lukrecją Borgią.

 

 

Aktorzy uwijają się szybko, bo mnóstwo ich na kartach tej książki, tworzących minigalerię przewijających się postaci autorstwa, między innymi, samego pisarza:

 

 

 

Ujrzałam historię nieznaną. Inną od tej, którą opowiadano dotychczas. Zarzucającą kłamstwo, nadinterpretację i przeinaczenia popełnione przez wszystkim dotychczasowych biografów literackich czy filmowych, usiłujących w nieetyczny zawodowo sposób zdobyć uwagę odbiorcy. Autor kreując wrażenie sztuki teatralnej, tak naprawdę tworzy salę sądową z bezprecedensową sprawą, w której pełni rolę obrońcy oskarżonej Lukrecji o cudzołóstwo, kazirodztwo, intrygi, morderstwo, zdradę i wiele, wiele innych przewinień wobec ludzi i Boga. Akt po akcie, co chwilę, podnosząc lub opuszczając kurtynę, scena po scenie, zmieniając scenografię, czas i miejsce akcji, ukazuje zupełnie inną osobę.
Tworzy całkowicie nową osobowość i tożsamość!
Kobietę wykorzystywaną przez mężczyzn w rodzinie do swoich własnych, egoistycznych celów. Zwłaszcza przez brata Cezara i ojca – papieża Aleksandra VI.

 

 

Żonę, której brat zamordował męża, a ojciec traktował jak towar w handlu matrymonialnym. Matkę, którą zmuszono do porzucenia i rozłąki z własnym dzieckiem. Siostrę mimo wszystko kochającą brata miłością bezwarunkową i bez podtekstów seksualnych, gotową pomóc mu w potrzebie pomimo wyrządzonych krzywd. Córkę do końca czuwającą przy łożu umierającego ojca. Partnerkę lojalną mężom i po ludzku troszczącą się o nich, próbując stworzyć trwały związek oparty na uczuciu. Panią dobrą dla poddanych , mówiących o niej „dobra księżna”. Filantropkę tworzącą, z myślą o najbiedniejszych, pierwszy w Ferrarze bank pobożny. Chrześcijankę i fundatorkę klasztoru wzorującą swój sposób bycia i postawę na zasadach ujętych w kazaniach i zapiskach uświęconego Bernardyna i św. Katarzyny. Człowieka uwikłanego w morderczą sieć intryg i uchodzących z niego z życiem. I wreszcie polityka inteligentnie prowadzącego kontrolę nad procesami i sądami oraz zadaniami w zastępstwie sprawujących władzę mężczyzn.
Czy to ta sama Lukrecja Borgia?
Autor postarał się, abym zadała sobie to pytanie. Przytacza fakty i dowody, powołując się na opinię współczesnych badaczy, wypowiedzi ówcześnie żyjących i dziennik prowadzony przez samą Lukrecję. Stwarza w ten sposób poważny zarzut pod adresem wszystkich twórców literackich i filmowych biografii bohaterki, którzy przyczynili się do kłamstwa kulturowego rozdmuchanego przez narratorów erotyczno-pornograficzno-obscenicznych historii.
Czy je obalił?
Na niekorzyść przemawia fakt, że autor nie jest historykiem, lecz wściekłym amatorem podległym emocjom, który z pietyzmem burzy pielęgnowany, kontrowersyjny wizerunek metresy brata i ojca-papieża. Odbiorca żądny sensacji tego nie lubi. Na korzyść zaś przemawiają autentyczne źródła dokumentalne, często cytowane oraz krytyczna analiza błędnej interpretacji historycznej, w której dowodzi nielogiczności rozumowania badaczy. Przyznaję – bardzo uzasadnionych i przekonujących.
Jednego jestem pewna!
Autorowi udało się stworzyć obraz myślącej, pobożnej i wrażliwej kobiety, próbującej odnaleźć się w patriarchalnym świecie i hierarchicznym systemie Kościoła katolickiego, w którym skandaliczne historie z życia księży, łącznie z samym papieżem i jego najbliższymi krewnymi, uznawano za całkowicie normalne, a ona sama, z racji płci, z góry była skazana na rolę ofiary składanej przez najbliższych na ołtarzu rodzinnych interesów finansowych i politycznych.
I w tym kontekście obraz Lukrecji, stworzony przez autora, wzbudził we mnie ogromny podziw.

 

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 

Córka papieża [Dario Fo]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

sobota, 17 października 2015, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/10/30 16:23:25
Oczywiście nie sposób przejść obok tytułu obojętnie- już udało mi się go zdobyć, tylko czeka w kolejce. Skoro Lukrecja do dziś intryguje, to znaczy, że była niezwykłą postacią, więc warto poznać ją z tej perspektywy. A przy okazji myślę, że warto się przyjrzeć nobliście z najkrótszym nazwiskiem. :)
-
2015/10/30 20:17:02
Dofifi - Dla mnie to było pierwsze spotkanie z noblistą i mam ochotę na inny tytuł dla porównania. :)
Blogi