Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemna historia – Donna Tartt

Tajemna historia – Donna Tartt
Przełożył Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo Znak Literanova , 2015 , 608 stron
Literatura amerykańska


Tajemna historia to również trafny tytuł!
Jego hermetyczność niedostępną każdemu sugerowało papierowe opakowanie obwiązane sznurkiem, więc czułam się wyróżniona.

 

 

Paczka była dla mnie zagadką i wzbudziła ciekawość, co w środku? Mogłam się trochę domyślać, bo papier w górnej części był naddarty, ukazując niewielką część jakiegoś malunku. Szybko więc „zdarłam” resztę, by zobaczyć całość.

 

 

Tak, to fragment obrazu Benvenuta Tisiego - Triumf Bachusa. Od razu skojarzył mi się z bachanaliami. Pasowały do tej powieści jak ulał. To dlatego w pierwszym zdaniu użyłam określenia „również”. I nic nie mogę poradzić na właśnie takie skojarzenie, kiedy myślę o tej powieści. Niechcący wprowadziłam nawet w błąd czytelniczkę w księgarni, polecając jej właśnie Bachanalia. Nie przypomniałam sobie za nic prawidłowego, ale szarego tytułu, jak ten papier.
Ale to od niego, od szarego opakowania, zaczęła się ta konfesyjna powieść.
Jej główny bohater, dwudziestoośmioletni Richard Papen, a zarazem narrator, świadek i uczestnik wydarzeń, zwierzył się z przeżyć z lat studenckich. A ściślej – z jednego roku wspólnej nauki i przyjaźni z pięciorgiem studentów sprzed ośmiu lat. Roku tak traumatycznego, że - jak sam powiedział – nie będę nigdy w stanie opowiedzieć żadnej historii – oprócz tej jednej. I rozpoczął, sceną po scenie tworzących lawinę zdarzeń, powolne rozplątywanie sznurka, a następnie papieru, spod którego uderzyło mnie pierwsze, zaskakujące i wiele sugerujące, zdanie – W górach topniał śnieg i Bunny nie żył już od kilku tygodni, gdy w pełni uzmysłowiliśmy sobie powagę sytuacji. Gdy skończyła się zabawa, a zaczęło się twarde życie. Gdy owce ujrzały, że są wilkami...
A potem historia mnie porwała i pochłonęła po kokardę!
Nie będę rozpisywać się na temat warsztatu literackiego autorki, bo o jego koronkowym cyzelowaniu zdań za pomocą idealnie dobranych słów tworzących plastyczne i niezwykle szczegółowe obrazy, pisałam przy okazji Szczygła. Dlatego mogę w tym momencie, bez wyrzutów sumienia, pozwolić sobie na jedno, ale za to wielkie słowo – MISTRZOSTWO!
Jednak Tajemna historia jest jeszcze lepsza!
Ten awans w moich oczach zawdzięcza zawartości. Tej treści niosącej przekaz, a ukrytej pod szarością papieru fabuły zdań. To perła literacka schowana między stronami. Przenikliwe studium psycho-społecznych procesów związanych z morderstwem człowieka. Drobiazgowa analiza zmienności postaw podzielonych na przed i po dokonaniu zabójstwa przypadkowego, ale również i zaplanowanego z premedytacją. Dokładny obraz przyczyn i konsekwencji pozbawienia życia drugiego człowieka. Radzenia sobie ze skutkami niszczącymi psychikę ludzką - od wyparcia po zastosowanie wzniosłych zasad moralnych, włącznie z samobójstwem. A wszystko to po to, by pokazać, jak miękki i elastyczny gorset norm etycznych i społecznych nosimy na sobie. Jak uwierają nas jego fiszbiny. Jak cienka jest warstwa cywilizacji, którą pokryta jest nasza osobowość. Jak szybko tracimy ochronną tarczę humanitaryzmu, gdy do głosu dochodzą uczucia atawistyczne. A dokładniej nieokreślony czynnik irracjonalny, który domaga się wolności, całkowitej utraty kontroli, tańca wokół ognia czystego istnienia, zrzucenia łańcuchów bytu i roztrzaskania sztywnej skorupy etyki.
Bachanaliów!
Bohaterom powieści udaje się to, ale to, co maiło zaistnieć i zakończyć się, stało się początkiem pozornie niewinnego eksperymentu, który wymknął się spod kontroli, owocując przerażającymi skutkami. Pociągający urok dionizyjskich rytuałów zamienił się w morderczą walkę o życie, niszcząc przyjaźń, ale i zmieniając całkowicie dotychczasową świadomość ważkości dziejących się spraw i ocen postępowania wszystkich bohaterów.
Ale to nie jedyny wątek w tej opowieści.
Pojawia się ich w niej bardzo dużo, a przyjemność ich odkrywania i wyliczania pozostawiam innym czytelnikom. Niektóre towarzyszą głównemu, uzupełniając go sukcesywnie, w miarę rozwoju fabuły, a niektóre prowadzą w ślepą uliczkę, zasygnalizowawszy zaledwie problem. Jeszcze inne pojawiają się jak błyskawica, na moment oświetlając mi wielość możliwości dróg do już samodzielnego poprowadzenia tematu. A każdy ważny, otwarty, trudny, ciekawy, prowadzący do analizy, do zastanowienia się, do innego spojrzenia na kruchość kondycji psychicznej człowieka pomimo wieków jej cywilizowania. Na zmienność postaw społeczeństwa bezmyślnie dostosowujących się do trendów, mody i konwenansów.
Jesteśmy wilkami w owczej skórze.
Wystarczy lekko uchylić przebranie z takim trudem szyte przez wychowanie, by zobaczyć zębiska i pomruk atawizmu. Wystarczy zdjąć ten szary papier i przejrzeć się w treści, jak w lustrze i ujrzeć prawdziwe JA.
Przerażające!
Ale i pomagające zrozumieć, dlaczego seryjny morderca bez wyrzutów sumienia może powiedzieć o sobie – W zasadzie jestem dobrym człowiekiem.
Na obwolucie książki widnieje takie zdanie:

 

 

Podpisuję się pod nim!

 

Książkę wpisuję na mój top czytanych w 2015 roku.

 

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 

Tajemna historia             [Donna Tartt]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

sobota, 24 października 2015, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/10/25 17:11:35
Piękne jest to wydanie. Sama czytałam "Szczygła", ale jeśli piszesz, że "Tajemna historia" jest jeszcze lepsza, to muszę się rozejrzeć za tą książką.
-
2015/10/25 21:41:20
dofifi - Dla mnie jest, sprawdź, czy dla ciebie również. :)
-
2015/10/30 16:20:31
Postaram się sprawdzić. :)
Blogi