Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Paryska żona – Paula McLain

Paryska żona – Paula McLain
Przełożyła Anna Rojkowska
Wydawnictwo Między Słowami , 2016 , 397 stron
Literatura amerykańska

Wolałbym umrzeć niż zakochać się w kimś innym niż Hadley.
Te słowa wypowiedział Ernest Hemingway pod koniec życia o swojej pierwszej żonie, Hadley Richardson. Z żaru miłości, jaki tkwił w tym stwierdzeniu, pozostała tylko pewność jej istnienia. Związek przetrwał zaledwie kilka lat. Pojawiły się następne kobiety, kolejne żony i nowe kochanki, a mimo to Ernest Hemingway nie odnalazł szczęścia, kończąc je samobójstwem. Historię swojego paryskiego małżeństwa, którego czas trwania w większości spędzili w Paryżu, opisał w Ruchomym święcie. Autorka postanowiła sięgnąć głębiej, do emocji bohaterów i dać nowe spojrzenie na wydarzenia historyczne, pozostając jednocześnie wierna faktom, a głos narratora oddać tym razem Hadley.
Powstała pięknie opowiedziana monografia ich małżeństwa.
Historia związku od momentu poznania się, w którym oboje wierzyli, że różnica wieku nie jest przeszkodą (on miał 21 lat, a ona 29), a małżeństwo, wbrew powszechnemu braku wiary w jego sens po traumie I wojny światowej, daje jednak wiarę w przyszłość i w przeszłość – że historia, tradycja i nadzieja mogą trwać zespolone i pomóc w życiu. Byli parą wyróżniającą się na tle paryskiej bohemy, żyjącej w ułudzie stałości związków, wśród licznych zdrad i trójkątów o różnej orientacji seksualnej, tkwiącej w teraźniejszości, by nie myśleć o tym, co jutro, a co dopiero o tym, co „na zawsze”.
Ernest i Hadley postawili na małżeństwo.
I o rozpadzie tego związku, na tle obyczajów w sferach, gdzie artysta rozpustnik to był niemal banał, ale nikogo to nie bulwersowało. Jak długo robił dobre, ciekawe albo sensacyjne rzeczy, mógł mieć setkę kochanek i do woli rujnować im życie. Nie do przyjęcia były tylko wartości mieszczańskie, małe, zwyczajne, jak prawdziwa miłość czy dziecko, opowiada Hadley. O trwaniu przy boku męża-pisarza, próbując pogodzić wszystkie priorytety i wartości obojga. Jego oczekiwania i jej potrzeby. O powoli umierających marzeniach i nadziejach. O odkrywaniu błędu rozumowania w utożsamianiu miłości z jednością ciał i dusz. O niedotrzymywaniu obietnic, których nie należało wypowiadać głośno. Ale też historia o trudnych początkach stawania się znanym pisarzem. O krętej i kapryśnej drodze do sławy i uznania. O synu uciekającym od rodziny, a zwłaszcza apodyktycznej matki. O mężu próbującym pogodzić swoją naturę wolnego i niezależnego artysty ze zobowiązaniami małżeńskimi zabijającymi żar uczucia. O mężczyźnie niepotrafiącym kochać tylko jednej kobiety, bo lubił wszystkie, a Paryż był pełen pociągających kobiet ze świeżymi twarzami i pięknymi nogami. I wreszcie o dumnym, porywczym człowieku, dręczonym przez koszmary wojny, której był uczestnikiem. Autorka taktownie oddała mu głos w kilku miejscach poprzez narratora zewnętrznego, uzupełniając opowieść Hadley. O tych wszystkich składowych, budujących ostateczny portret trudnego, dramatycznego i burzliwego związku, z góry determinujących jego nieuchronny koniec.
Na swój sposób jednak szczęśliwy.
Wpisany w klimat Paryża lat 20. XX wieku i na tle przemian ekonomicznych, obyczajowych, kulturowych oraz wydarzeń politycznych. Jednak dla mnie najciekawszą stroną ukazania paryskiego świata artystów nie był sam styl życia, ale kontakty Hemingwayów z ówcześnie mniej lub bardziej popularnymi postaciami. Obecnie znanymi i uznanymi. Wspomnę tylko o takich sławach, jak James Joyce, Ezra Pound, Gertruda Stein, Mike Strater, Edward O’Brien czy Scott Fitzgerald. Widziani oczami Hadley byli tylko ludźmi ze swoimi wadami, zaletami, sukcesami, marzeniami, problemami czy porażkami. Hadley, jak uważna obserwatorka, kreśliła skomplikowany system powiązań zależności, sympatii i niechęci, a nawet wrogości między członkami towarzystwa. Przytaczała opisy zdarzeń i wydarzeń z ich życia, których nie znajdę w publikacjach biograficznych. Powieść mogła sobie pozwolić na ten nietaktowny ekshibicjonizm tajemnic i sekretów. Wypełnić ludzi znanych z kart historii literatury emocjami, wydobywając z cienia Ernesta Hemingwaya przede wszystkim najważniejszą kobietę jego życia, która dla ludzi badających jego biografię i twórczość była tylko jedną z żon i wielu kobiet.
Paryską żoną.

 

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 

Paryska żona [Paula McLain]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 

 

Przede mną kolejna powieść biograficzna tej samej autorki, która tym razem przeniesie mnie do Afryki.

środa, 27 lipca 2016, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2016/07/28 00:07:44
Dziękuję za recenzję.
-
2016/07/28 20:20:48
eldka - Zawsze do usług spragnionemu czytelnikowi. :D
Blogi