Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Inwazja – Wojtek Miłoszewski

Inwazja – Wojtek Miłoszewski
Wydawnictwo W.A.B. , 2017 , 510 stron
Literatura polska

Wojny nam trzeba!
To zdanie usłyszałam od psychologa jako podsumowanie szkolenia omawiającego między innymi stan psychiczny polskiego społeczeństwa. Niby żarty, ale coś w nich jest, skoro w tak różnych dziedzinach, jak nauka społeczna i literatura, dochodzi się do identycznych wniosków. Bo autor tej powieści do takiego wniosku właśnie doszedł. Również przedstawił niestabilny stan psychiczny Plaków. Wszyscy jego bohaterowie główni wiedli życie przytłoczone problemami z nikłą perspektywą na poprawę, na swój sposób próbując odnaleźć się w pogmatwanej rzeczywistości XXI wieku.
Roman, najemny żołnierz i komandos walczący w Kosowie, Iraku, Afganistanie i Czadzie, pozornie silny człowiek, próbował popełnić samobójstwo. Michał, były nauczyciel historii, mąż i ojciec dwójki dzieci z trzecim w drodze, pracujący na umowę „śmieciową” jako telemarketer, szarpał się z permanentnym brakiem pieniędzy i długami kredytowymi. Danuta, bizneswomen prowadząca z ojcem przedsiębiorstwo nastawione na zysk, była gotowa dla niego sprzedać siebie i swoje ciało. Pesymistyczny obraz dopełniali bohaterowie drugoplanowi, których poglądy dobitnie wyrażała wiecznie niezadowolona i narzekająca pani Sandra z baru – Tylko niech pan powie, mało to jest na świecie różnego kurewstwa i złodziejstwa? Do tego rząd polski, którego partykularne interesy rządzącej partii i jej prezesa brały górę nad potrzebami narodu i bezpieczeństwem państwa. A wszystko w świecie, którego głowy państw spiskują między sobą w kuluarach, by na zewnątrz tworzyć zupełnie odmienną politykę oficjalną.
W powietrzu było czuć krew!
Musiało coś znaczącego się wydarzyć. Musiało tąpnąć, by to apogeum emocji, negatywizmu, defetyzmu i egoizmu rozładować. I stało się!
Wybuchła wojna!
Autor wykorzystał wiedzę nie tylko historyczną, ale również wiedzę znanego psychologa społecznego Philipa Zimbardo, którego eksperyment dowiódł, że dobrzy ludzie czynią zło w dużej mierze dzięki sytuacji. Na tej bazie stworzył swój własny eksperyment literacki. Przedstawił aktualną sytuacje polityczną w Polsce i na świecie, ukazując mechanizmy rządzenia. Wybrał bohaterów reprezentujących trzy, główne warstwy społeczne z ich typowymi problemami egzystencjalnymi. Połączył ich losy wątkami osobistymi, tworząc ciekawą i intrygującą fabułę.
I postawił w obliczu wojny.
To, co otrzymałam, przeraziło mnie swoją realnością i wysokim stopniem prawdopodobieństwa, ale i utwierdziło w przekonaniu, że cienka warstwa cywilizacji każdego człowieka bardzo szybko kruszy się i znika, gdy skrajne warunki wojenne zmuszają do walki o życie bliskich lub własne. Gdy umożliwiają szybki zysk nawet kosztem innych albo ciche porachunki z osobami niewygodnymi. Dwa tygodnie wojny toczącej się na kartach powieści przenicowały nie tylko bohaterów psychicznie i moralnie, ale również ich system wartości i poglądy. Skutecznie zweryfikowały normy i zasady społeczne.
Nie był to obraz dylematów moralnych.
To był obraz szybkich, brutalnych decyzji, krwi, łamanych kości, gwałtów, wykorzystania psychicznego i fizycznego, a przede wszystkim śmierci, która w miarę upływu czasu wojny stawała się powszechna, zyskując status najskuteczniejszej metody rozwiązywania problemu. Na dodatek autor losy bohaterów pozostawił otwarte. Mając tak podaną wiedzę, z łatwością mogłam dopisać sobie dalsze, mroczne ich dzieje. Dla równowagi i błędu statystycznego w eksperymencie autor przemienił antybohatera w postać pozytywną, ale nie zdradzę którego.
Przerażający scenariusz przyszłości!
Zabrakło mi w nim jednej istotnej rzeczy, która w każdej wojnie istnieje. Alkoholu. O innych używkach nie wspominając. Na wojnie, jakiejkolwiek, jak dowiódł Kamil Janicki w Pijanej wojnie, piło się, a alkohol był środkiem płatniczym. W tej powieści wojna jest przeraźliwie trzeźwa, a środkiem przetargowym jest tylko żywność i złoto.
Powieść, pomimo swej fantastyki, pozostawiła we mnie niepokój, że tak może być. Że dokładnie to nas czeka!
Jeśli nie gorzej...

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Inwazja [Wojtek Miłoszewski]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE

 

A tutaj kolejny fragment - początek powieści.

niedziela, 28 maja 2017, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi