Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Ambasadorowa – Edyta Włoszek

Ambasadorowa – Edyta Włoszek
Wydawnictwo Dlaczemu , 2017 , 288 stron

Literatura polska

   Zastanawiałam się, czy jeśli gwałci mąż, a nie obcy, robi to różnicę.

   Nie uderzyła mnie tak drastyczność czynu, nad którym zastanawiała się główna bohaterka opowieści – Ewa, co skala nieświadomości kobiety, w jakim patologicznym związku żyje!

   Na pozór godnym pozazdroszczenia!

   Była żoną ambasadora Łotwy w placówce dyplomatycznej w Rzymie. Pełniła rolę, o której niejedna osoba marzyła (zwłaszcza w czasach komuny, bo w tym czasie dzieje się akcja powieści), kojarząc ją z przyjęciami, bankietami, limuzynami, willami, przywilejami dla osób VIP i kontaktami z nazwiskami z pierwszych stron mediów. Dokładnie tak myślała matka Ewy, która zrobiła wszystko, by jej córka mogła pełnić funkcję ambasadorowej. Poznała z dyplomatą Wiktorem, zaaranżowała spotkania i namówiła ją do małżeństwa z nim. Rozczarowanie, najpierw Ewy, a potem matki, przyszło bardzo szybko, bo kilka dni po ślubie, ale jego skala rosła powoli. Na tyle wolno, by mogła doświadczyć całego wachlarza rodzajów przemocy fizycznej, psychicznej i finansowej, który usatysfakcjonowaną zawodowo i finansowo, otwartą na nowe możliwości, ciekawą świata z powodzeniem funkcjonującą wśród ludzi osobę zamienił w niewolnicę powtarzającą, jak mantrę – ja winna, ja winna. Proces ten był też na tyle rozłożony w czasie, bym mogła prześledzić krok po kroku uzależnianie i zniewalanie człowieka przez psychopatę.

   Tresowanie ofiary.

   Na pewno byłaby to kolejna powieść obyczajowo-społeczna opisująca przemoc domową, gdyby nie fakt, że powstała na bazie doświadczeń osoby realnej. Ambasadorowa to ona. Publikując swoje wspomnienia w formie powieści, miała dwa cele. Po pierwsze zmierzyć się ostatecznie z przeszłością po zakończeniu psychoterapii. Po drugie pomóc jej podobnym, uzależnionym od innych osób, bo w jej przypadku była nią również własna matka. W rozmowie z autorką powieści, podkreśliła – Chcę ostatecznie się z tym zmierzyć. Napisz to dla mnie. Myślę też o wszystkich innych kobietach, którym wydaje się, że nie potrafią być wolne. Niech uwierzą, że gdy znajdą w sobie dość odwagi, im też uda się żyć własnym życiem. To nie przyjdzie od razu, ale każda chwila jest tego warta. Chcę im pokazać, że nawet z takiego dna, na jakim ja się znalazłam, można się odbić i walczyć.

   Faktycznie – można!

   W tym sensie to bardzo optymistyczna, wbrew koszmarnej zawartości, historia, która daje nadzieję i pokazuje możliwości wyjścia nawet z najbardziej bezwyjściowej sytuacji. Z takimi problemami w Polsce boryka się wiele kobiet, o czym świadczą statystyki policyjne, które i tak są mocno nieadekwatne, biorąc pod uwagę praktykę ukrywania przemocy domowej przez ofiary w czterech ścianach domu. Ta pozycja objęta patronatem Centrum Praw Kobiet ma ukazać również przemoc domową w innym świetle i obalić mit, jakoby zachodziła tylko w środowiskach ubogich i uzależnionych od używek. Dobrym przykładem, że może dotyczyć każdej rodziny, świadczy głośna ostatnio sprawa żony posła, Karoliny Piaseckiej, która ujawniła taśmy z przemocy domowej. Mnie wystarczyło z godzinnego nagrania tylko 13 minut, by poczuć 5 kilogramów ciężaru nieszczęścia w sobie. Okropne uczucie. Nie byłam w stanie słychać więcej. Opublikowanie tych nagrań, to dowód na to, że kobiety są coraz bardziej świadome swojej wartości oraz siły i odważnie walczą o siebie i dzieci. Niektórym jednak trzeba pomóc wydostać się z takiego piekła.

   Stąd ogromna ważność i pożyteczność społeczna tej pozycji.

   Dlatego też dołączono do niej Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, a na okładkowym skrzydełku umieszczono podstawowe dane kontaktowe dla poszukujących pomocy.

Przyłączam się do tej kampanii, nagłaśniam, piszę o tym i niech to będzie mój wkład w pomoc ofiarom przemocy domowej.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.



środa, 02 sierpnia 2017, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi