Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Cisza – Małgorzata Wójcik , Rafał Żak

Cisza – Małgorzata Wójcik , Rafał Żak
Wydawnictwo Naukowe PWN , 2018 , 206 stron
Literatura polska



   Większość z nas przywitała świat krzykiem. Większość z nas chciałaby żegnać się ze światem w ciszy. Pomiędzy tymi dwoma pojęciami rozegra się ta książka.

   Powyższa zachęta autorów brzmiała intrygująco. Z ogromną ciekawością weszłam w tę przestrzeń, zastanawiając się, co mnie tam czeka, zaskoczy, zauroczy, a może zadziwi. Już od początku zostałam włączona w tworzenie jej treści, otrzymując zadanie, którego rozwiązanie napotkałam kilkadziesiąt rozdziałów później. Takich interaktywnych momentów przydarzyło się więcej. Ale najpierw było wsłuchiwanie się w deklinację słowa „cisza”, analiza przyjemnego, dźwiękonaśladowczego brzmienia jej sylab, wczytywanie się w jej encyklopedyczną definicję, by poprzez poznanie fizycznych jej  parametrów, rozpocząć przeciekawą, interdyscyplinarną podróż od nauk ścisłych po nauki humanistyczne. Poznać metafizyczny wymiar w filozofii, rolę medium komunikacyjnego w psychologii, broni w walce z dźwiękiem w ekologii, środka wyrazu artystów w sztuce czy czynnika zjawisk społecznych i kulturowych.

   W żadnym przypadku nie była jednoznacznie tylko dobra lub tylko zła.

   Jej wartościowanie zależało od kontekstu jej pojawienia się, wywołania, przywołania, sprowokowania, zaistnienia w zależności od człowieka, jej roli, otoczenia, zjawiska, problemu. Stąd ogrom rozpiętości pojęć ją określających od złowrogiej do świętej, wymienionych i potraktowanych jako zabawę z ciszą w jednym z rozdziałów. Chociaż określenie rozdziały to nadużycie. Składały się na nie raczej krótkie refleksje, skojarzenia, informacje, opisy wydarzeń lub zjawisk społecznych, fragmenty tekstów literackich, a nawet brak druku na dwóch stronach eksponujących białą ciszę kartek, a przez autorów nazwanych ścinkami, wycinkami i strzępami myśli. Pozornie zestawione chaotycznie, ale z główną osnową ciszy, tkały ustalony porządek tworzący wielobarwny, wielopłaszczyznowy, wielowątkowy i wielowymiarowy jej obraz. Jej swoistą monografię, która zburzyła moje dotychczasowe przekonanie o jej tylko dobrej, błogosławionej, terapeutycznej roli. Ale to dobrze! Książka nie miała mnie poprowadzić ścieżką ciszy ku wyciszeniu. Autorzy chcieli trochę namieszać, uprzedzając mnie o tym we wstępie  – Nie poprowadzimy cię za rękę, raczej zakręcimy w koło kilkakrotnie i pozwolimy na chwilkę chaosu w głowie. Przyjemnego chaosu, z którego wyławiałam perełki o ciszy zupełnie mi nieznanej, a której wytyczonymi ścieżkami podążałam dalej. Tym samym spełniałam zamiar autorów – Naszym marzeniem jest, żeby strony tej książki zachęciły cię do kolejnych wędrówek. Żeby rozdziały o ciszy w muzyce zachęciły do posłuchania opisywanych utworów. Żeby strony o literaturze obudziły chęć sięgnięcia do przywoływanych tekstów. Żeby czasem krótkie fragmenty nakłoniły do skorzystania z opisywanej metody czy doświadczenia. Żeby przywołanie konkretnej postaci zachęciło cię do poznania jej lepiej, już na własna rękę. Podążałam więc ich wskazówkami, podpowiedziami i odsyłaczami, przypatrując się opisywanym obrazom jak Your comfort is my Silence, wsłuchując się w muzykę ciszy, oglądając występ Davida Greena Silence czy niezwykły film Wielka cisza Philipa Gröninga zrealizowany w klasztorze La Grande Chartreuse, który pochłonął mnie na trzy godziny. Od czasu do czasu wpatrywałam się w zdjęcia ilustrujące tekst, niczym milczące przerywniki sprzyjające rozmyślaniom.

   Autorzy swój zbiór myśli o ciszy pozostawili otwartym, uzasadniając tę decyzję we wstępie – Chcielibyśmy, żeby te strony zainspirowały cię do samodzielnego dopisywania kolejnych rozdziałów, które nam nie wpadły do głowy. Początkowo wydało mi się to niemożliwe, patrząc na bogactwo zawartości, ujęć i podejść. Jednak znalazłam w swoim doświadczeniu ciszę, której tutaj nie wymieniono. Może dlatego, że poznaną przez niewielu nadal żyjących.

   Ciszę przed śmiercią.

   Te kilka sekund balansu, gdy człowiek stoi na progu życia i śmierci. Kiedy wszystko wokół zamiera i milknie w oczekiwaniu na krok do przodu lub do tyłu. Moment, kiedy w głowie pojawia się tylko jedna myśl w postaci pytania – to już? A potem świat z dźwiękiem rusza do przodu, bo to nie już, nie teraz, jeszcze nie.

   Ciekawa jestem dopisanych rozdziałów przez innych czytelników.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Cisza [Małgorzata Wójcik, Rafał Żak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
czwartek, 25 stycznia 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi