Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Najpiękniejsze kobiety z obrazów – Małgorzata Czyńska

Najpiękniejsze kobiety z obrazów – Małgorzata Czyńska
Wydawnictwo Znak Horyzont , 2014 , 300 stron
Seria Prawdziwe Historie
Literatura polska

   Najpiękniejsze?

Przyglądając się tym 10 kobiecym portretom, a w dwóch przypadkach autoportretom, doszłam do wniosku, że to pojęcie względne. Nie wiem, dlaczego autorka wybrała akurat te obrazy. Nie znalazłam w książce wyjaśnienia w postaci chociażby wprowadzającego wstępu. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej otworzyło mi furtkę do rozmyślań nad subiektywnością pojmowania piękna kobiecego ciała. Spośród 14 portretów i aktów część bohaterek rzeczywiście była nieprzeciętnej urody wartej uwiecznienia. Realnie oddane rysy Dziewczyny z perłą przez Johannesa Vermeera urzekają do dzisiaj, ale Galarina Salvadora Dalego z małymi jak paciorki oczami i wąskimi ustami, już nie. Część z tych portretów rysy modelek zostały świadomie zniekształcone, jak Dora Maar z zielonymi paznokciami przez kubistę Pabla Picassa. Trudno więc w takich nierealnych odbiciach kobiet oceniać urodę modelek.

Pomagały mi w tym dołączone ich realne zdjęcia, ale tutaj z kolei pojawiał się problem norm kulturowych danej epoki. Współcześnie wydatne usta Jadwigi Witkiewiczowej są ogromnym atutem, za posiadanie którego kobiety płacą krocie, poddając się operacjom plastycznym. W jej czasach uchodziły za zbyt wydatne, a przez to brzydkie. Mój zbiór najpiękniejszych byłby trochę inny, dlatego nie uroda była najważniejsza w tym zbiorze. Równie ważnym czynnikiem decydującym była również osobowość modelek.

   Bycie muzą malarza.

   To również czynnik względny i bardzo osobisty. Kobiety albo urzekały artystów swoją powierzchownością, albo artyści kochali swoje modelki, ukazując pełną urodę całego ciała lub podkreślając tylko jedną, dominującą cechę, jak plecy Dory Maar uwielbiane przez Salvadora Dalego. Podobno to właśnie w nich zakochał się malarz, a dopiero potem w ich właścicielce.

   Ostatecznie uroda nie stała się dla mnie najważniejsza w tym zbiorze.

   Najważniejsze i najciekawsze były historie zbudowane przez autorkę wokół obrazów. Oparła je na najbardziej pikantnych, dramatycznych, wręcz tragicznych faktach zaczerpniętych z życiorysów kobiet i malarzy, często cytując źródła informacji – listy, wypowiedzi, opisy. Dodatkowo zilustrowane licznymi zdjęciami innych obrazów, fotografii czy autoportretów. Ubrane w formę felietonów tworzyły klimatyczne i romantyczne minihistorie dziejów samych obrazów, ich bohaterek, twórców i czasów, w których żyli. Autorka w ten sposób ożywiła płaskie przedstawienia, wypełniając je tragicznymi zdarzeniami i skrajnymi emocjami towarzyszącymi ludziom je tworzące. Nieme płótna okazały się tylko zastygłymi odpryskami ich bogatego, kreatywnego, dramatycznego, pionierskiego życia pod prąd epoki, często ją wyprzedzając nawet, a autorka magią słowa wprawiła w dynamiczny ruch, prowokując przy okazji do dyskusji na temat roli i funkcji sztuki.

   Zwłaszcza aktu kobiecego.

Najpiękniejsze. Kobiety z obrazów [Małgorzata Czyńska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

sobota, 13 stycznia 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi