Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Spacerownik: Centrum Nauki „Kopernik” – Dariusz Bartoszewicz , Piotr Cieśliński

Spacerownik: Centrum Nauki „Kopernik” – Dariusz Bartoszewicz , Piotr Cieśliński
Wydawnictwo Agora , 2011 , 272 strony
Literatura polska
 

   Nareszcie!

   Stał sobie ten przewodnik na półce siedem lat, czekając na okazję wykorzystania go. Wreszcie doczekał się! Przeczytałam go, a bardziej obejrzałam, bo więcej w nim fotografii i rysunków niż tekstu, tuż przed wyprawą do Centrum Nauki „Kopernik”.

A właściwie przed eksplorowaniem go, bo to wyjątkowe miejsce dla lubiących poznawać i odkrywać samodzielnie. CNK ma jeden cel – zaspokoić potrzebę poszukiwania wiedzy, oddziałując na wszystkie zmysły człowieka i w efekcie zaangażować do pracy umysł. Po co? By stać się obywatelem świata z poczuciem współodpowiedzialności za jego losy w bliższej, dalszej i najdalszej przyszłości. By nie być biernymi konsumentami wytworów cywilizacji sterowanej przez elity, na które nie mamy wpływu. By wreszcie odpowiedzieć sobie na bardziej podstawowe pytanie: jak przeżyć z dnia na dzień? Do takich przemyśleń ma skłonić rewolucja kopernikańska według prof. Aleksandra Wolszczana, autora krótkiego wstępu do spacerownika. W tym miejscu skończyła się powaga pozycji, a zaczęła przyjazna narracja autorów z odrobiną humoru.

   Początkowe rozdziały zawierały podstawowe informacje statystyczne o CNK, pochodzeniu jego nazwy, architekturze budynku, jego usytuowaniu w Warszawie i środowisku go otaczającym, organizacji pracy oraz o savoir-vivre kopernikańskim. Dopiero po tej ogólnej wiedzy mogłam zajrzeć do wnętrza, którego zawartość autorzy podzielili na osiem rozdziałów odpowiadających strefom w CNK. Każdy rozdział poprzedzała mała mapka z zaznaczonym obszarem prezentacji.

Tekst uzupełniały dodatkowe, krótkie informacje o ludziach, pojęciach, ideach lub wydarzeniach związanych tematycznie, wyraźnie wyróżnionych ikonką oraz tłem tekstu.

Na stronach tytułowych rozdziałów zawsze podawano liczbę eksponatów, stąd wiem, że autorzy zaprezentowali tylko ich niewielką część. Jednak na tyle atrakcyjną, że miałam ochotę zobaczyć wszystko! Jeden z rozdziałów przeznaczono dla rodziców, którzy chcieliby pokazać świat nauki dzieciom. To specjalnie dla maluchów do lat sześciu stworzono galerię BZZZ!, w której mogą wyszaleć się, angażując się w gry, zabawy, pokazy i zagadki.

Było w tym spacerowniku wszystko to, co niezbędne do poznawania CNK. A mimo to, po wejściu do środka, okazało się, że bilety wyprzedano. Na szczęście mogłam zaprogramować robot,

zwiedzić galerię o Kosmosie, poobserwować wahadło Foucaulta i obejrzeć ogród na dachu CNK.

Niby niewiele, jak na ofertę pokazaną w spacerowniku, a zajęło mi to ponad godzinę. Stąd wnioski na przyszłość – na zwiedzanie CNK trzeba przeznaczyć cały dzień, a bilety kupić z wyprzedzeniem. Można on-line.

   Pewnie znowu za jakieś kilka lat!

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Spacerownik po Centrum Nauki „Kopernik” [Dariusz Bartoszewicz, Piotr Cieśliński]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Obserwacja tylko wahadła Foucaulta zajmuje dużo czasu, a tutaj można je obejrzeć "na skróty".

poniedziałek, 21 maja 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/05/21 21:00:04
Świetnie opisane, i ja muszę się tam wybrać !
-
2018/05/21 22:59:04
orfeus82 - Byłoby więcej wrażeń, gdybym kupiła bilety z wyprzedzeniem. Miałabym też porównanie praktyczności spacerownika z rzeczywistością. Moje wydanie jest pierwszym, więc myślę, że przez te 7 lat na pewno coś się zmieniło w centrum. :)
Blogi