Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Zabójczy mróz – Louise Penny

Zabójczy mróz – Louise Penny
Przełożyła Kamila Slawinski
Wydawnictwo Poradnia K , 2018 , 384 strony
Seria Inspektor Gamache ; Tom 2
Literatura  kanadyjska

   Wróciłam do Three Pines!

   Miasteczka malowniczo położonego wśród lasów i pagórków nieopodal przepięknego jeziora, które poznałam w pierwszej części cyklu - Martwa natura. Niezaznaczonego na mapie i pokazującego się raz na parę lat tylko tym ludziom, którzy pragną je zobaczyć. Niekoniecznie tylko dobrym i szlachetnym. Tym razem przyciągnęło swoim czarem urody CC de Poitiers. Od dawna chciała w nim zamieszkać i wreszcie udało się jej kupić dom na wzgórzu, w którym rok temu popełniono morderstwo. Pasował swoją ponurą przeszłością do tej kobiety, która przyniosła do Three Pines coś niezdrowego, i to na same święta Bożego Narodzenia! Nic dziwnego, że po tej zimnej emocjonalnie, zamotanej w sobie, zasupłanej, zamkniętej, surowej, apodyktycznej dla męża i agresywnej dla córki kobiecie, nikt nie płakał, kiedy ja zamordowano.

   Porażono prądem na środku zamarzniętego jeziora!

   Nikt nie zauważył, kim był morderca w tłumie ludzi kibicujących rozgrywkom w curlingu. Inspektor Gamache, któremu znowu powierzono śledztwo, uznał, że sprawca musiał być albo szalony, albo genialny.

   Ta zbrodnia nie miała prawa się wydarzyć!

    A jednak – CC de Poitiers nie żyła. Była tak zimna, jak zimną miała duszę, wygląd tlenionej blondynki i jak zima, która przyniosła kolejną zbrodnię w tym tak pozornie spokojnym miejscu.

   Tak spokojnym, że aż zabójczym.

   Autorka stworzyła historię kryminalną, w której morderstwo nie wydarza się w miasteczku. To miasteczku przydarza się morderstwo. To dlatego początek historii śledztwa rozpoczyna się jak powieść obyczajowa. Skupia się najpierw na mieszkańcach, ich osobowościach, postawach, światopoglądzie, nawykach, zainteresowaniach, obyczajach, układach, przyjaźniach, problemach, a przede wszystkim na emocjach. Wkładając w usta inspektora Gamache’a zasadę, którą kieruje się w swoim dochodzeniu, tak naprawdę autorka czyni ją swoją zasadą w budowaniu fabuły – Wszystko w morderstwie – zarówno w mordercy, jak i w zamordowanym – było głęboko ludzkie. Określać mordercę mianem groteskowego potwora oznaczało nadawać mu niezasłużoną przewagę. Nie. Mordercy byli ludzcy, a korzenie zbrodni wyrastały z emocji. Nie ma wątpliwości, ze z chorobliwych, wstrętnych wypaczonych emocji – ale jednak emocji. Emocji tak potężnych, że doprowadzały kogoś do zbrodni. To one, rządzące ludźmi i zamieniające ich w zabójców, składały się na wiodący wątek w tej opowieści. Autorka wyposaża wszystkich bohaterów wydarzeń w szeroki ich wachlarz. Bogate wyposażenie wnętrza każdej postaci spolaryzowało moje sympatie i antypatie, ale i wyposażyło w dużą dozę wyrozumiałości dla ich motywów postępowania i zachowania wobec siebie i innych. A mimo to do końca nie byłam pewna sprawcy morderstwa. Chociaż miałam swoje podejrzenia, z których jedno sprawdziło się. Odkrywanie zagadki nie było jedyną przyjemnością, którą dostarczył mi inspektor Gamache i jego ekipa śledcza. Równie przyjemnie błądziłam po dobrze mi znanych uliczkach i ścieżkach tym razem w oprawie śnieżnej zimy i przedświątecznej atmosfery. Autorka pięknie oddała jej urok, ale i grozę żywiołu burzy śnieżnej. Podobnie jak w części pierwszej, skupiając się na zainteresowaniach i zdolnościach mieszkańców, tym razem głos oddała słowom poezji, w odróżnieniu od malarstwa w części pierwszej.

   Wszystko to sprawia, że miasteczko przyciąga i uzależnia, bo tam , gdzie są ludzie i ich emocje, tam zawsze coś się przydarza. Czasami również zbrodnia. Nie minie kolejny rok, a inspektor Gamache znowu zawita do Three Pines.

   Zapowiadają to kolejne części cyklu.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Zabójczy mróz [Louise Penny]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Autorka o swojej książce, której oryginalny tytuł brzmi A fatal Grace.

środa, 19 września 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Blogi