Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Sekret Tatiany – Gill Paul

Sekret Tatiany – Gill Paul
Przełożyła Anna Gralak
Wydawnictwo WAM - Mando , 2018 ,  414 stron
Literatura  amerykańska

   Piękny efekt fascynacji tajemnicą carskiej rodziny Romanowów!

   Wiele na nowo napisanych historii pojawiło się na rynku wydawniczym o losach rzekomo nadal żyjących dzieciach Mikołaja i Aleksandry Romanowów. Sporo kobiet i mężczyzn podawało się za cudownie ocalonych ich potomków z rzezi bolszewickiej dokonanej w lipcu 1918 roku, w piwnicy domu Ipatiewa w Jekaterynburgu. Mimo że naukowcy jednoznacznie stwierdzili odnalezienie i zidentyfikowanie na podstawie DNA szczątków wszystkich członków carskiej rodziny.

   A mimo to...

   Tajemnica fascynuje nadal! Sama byłam jej ofiarą i bardzo chciałam wierzyć w jej rewelacyjne „odkrycia”. Zafascynowała również autorkę, która opisała w posłowiu swoje zainteresowanie tematem i prywatnym śledztwem losów Romanowów. Czytała opracowania historyczne, powieści beletrystyczne, pamiętniki Olgi i Tatiany, a także odwiedzała stronę poświęconą carskiej rodzinie - Pałac Aleksandrowski, w której utonęłam, przeglądając jej przebogatą zawartość. Miała wiedzę historyczną i umiejętność budowania na ich podstawie opowieści, dzięki którym stworzyła alternatywną historię miłości carskiego oficera Dymitra Malamy i Tatiany, na zdjęciu stojącej za rodzicami.

Miłości, która miałaby inny przebieg i finał, gdyby oboje przeżyli. W tym słowie „gdyby”, którego nie lubią historycy, za to uwielbiają pisarze, mieścił się cały czar powieści. Nie była ona jednak linearna w przekazie. Autorka jej początek umieściła w czasach mi współczesnych. Dokładnie w setną rocznicę tragicznej śmierci Romanowów. Główną bohaterką uczyniła Kitty. Młodą kobietę zszokowaną zdradą męża, która postanowiła wyjechać z Anglii do USA, by tam, w domku odziedziczonym po pradziadku, ochłonąć emocjonalnie. Wyjazd okazał się początkiem odkrywania wielkiej tajemnicy rodzinnej, o której nikt jej nie mówił i nigdy nie wspominał. Śledztwo, którego podjęła się, by poznać tajemniczą przeszłość pradziadka Dymitra, okazała się nie tylko ciekawa i mająca wpływ na osobiste wybory Kitty, ale wręcz rewelacyjna w swoich odkryciach dla historii. Ta część współczesna przeplatała się z częścią historyczną.

   Stąd dwie wersje okładkowe książki!

   Część historyczna, opowiadana z punktu widzenia Dymitra, zawierała fakty historyczne, które Kitty dopiero odkrywała. Może dlatego bardziej mnie zaciekawiła ukrytą tajemnicą, pociągającym prawdopodobieństwem i napięciem zbudowanym z emocji rodzącego się i ukrywanego uczucia, jego dramatycznych losów i tragicznego finału odtworzonego na podstawie raportu jednego z wykonawców wyroku. Jednak w miarę czytania naprzemienne narracje czasowe, odkrywające losy Dymitra i Tatiany, zaczęły mocno się splatać, tworząc wspólną, nierozerwalną historię, w której większą rolę zaczęła odgrywać Kitty. To ona coraz więcej dopowiadała szczegółów. To ona coraz bardziej angażowała się w przeszłość pradziadka. I to ona wreszcie odkryła największą tajemnicę rodzinną, zakopaną za odziedziczonym domkiem. Pod koniec opowieści, pomimo zachowanej podwójnej narracji czasowej, powieść stała się jedną, fascynującą, sensacyjną, bogatą w wątki i fakty, historią. Trochę prawdziwą, bo opartą na faktach, a trochę zmyśloną, bo odpowiadającą na pytania, które autorka postawiła sobie zanim zaczęła ją tworzyć – A gdyby stało się inaczej? Gdyby obydwoje z Tatianą przeżyli?

   Pięknie na nie odpowiedziała!

   A tak na marginesie – gdybym miała wybierać okładki, zdecydowałabym się na wersję historyczną, bo oddaje dominujący klimat tej powieści.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

niedziela, 07 października 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/10/07 18:21:59
Chyba wiesz, Clevero, że to książka wprost dla mnie :)
-
2018/10/07 19:07:36
orfeus82 - Wiem, wiem i jeśli będziesz miał wybór, weź tę z okładką historyczną. Ja miałam właśnie taką. :)
Blogi