Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
Blog > Komentarze do wpisu
Łacińska wyspa – wyb. i oprac. Bogumił Luft

Łacińska wyspa: antologia rumuńskiej literatury faktu – wybór, opracowanie i komentarze Bogumił Luft
Przełożyli  Błażej Brzostek , Radosława Janowska-Lascar , Ireneusz Kania , Jerzy Kotliński , Bogumił Luft
Wydawnictwo Ośrodek Karta , 304 strony + 48 stron zdjęć
Seria Świadectwa XX Wiek: Rumunia
Literatura  rumuńska

   Rozstrzelanie Nicolae Ceauşescu i jego żony Eleny to pierwsze skojarzenie i bardzo wyraźny obraz, jaki widzę, słysząc słowo – Rumunia.

   Mocny emocjonalnie. Tkwi we mnie do dzisiaj, mimo że od 25 grudnia 1989 roku minęło sporo lat. Jego krótką relację zobaczyłam w polskiej TV. Był grudzień taki, jak teraz i byłam w szoku. Potem pojawiło się mnóstwo pytań. Dlaczego, my, Polacy, nie posunęliśmy się do tak drastycznej zemsty? Kim są ci Rumuni, którzy na ten radykalny i bezkompromisowy krok zdecydowali się? Czy to spuścizna tajemnicą i legendą okrytego Włada Drakuli znanego również jako Palownika, najkrwawszego mieszkańca Transylwanii, której nazwę jedynie Polacy tłumaczą jako Siedmiogród? Na dodatek naród, który na prezydenta właśnie wybrał Niemca!

   Same wyspy niewiedzy!

   Niczym ich flaga narodowa z wyciętymi symbolami republiki socjalistycznej umieszczona na tytułowej okładce. Chciałam je wypełnić. Uzupełnić materię informacji, by zrozumieć motywy postępowania tego narodu. Antologia rumuńskiej literatury faktu, jak anonsuje podtytuł tego opracowania, idealnie wpisuje się w moją potrzebę. Zawiera fragmenty tekstów już wcześniej publikowanych, ale w większości niedostępnych w języku polskim. Zbiór ten poprzedzają pogadanki historyczne będące pierwotnie serialem telewizyjnym autorstwa obecnego ambasadora Rumunii w Paryżu. Ten zabieg autorów opracowania jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wprowadza w historię poprzez wędrówkę architektoniczną po tym kraju. Ich wydźwięk najsilniej brzmi w rozdziale omawiającym „zaorywanie” Bukaresztu przez dyktatora Nicolae Ceauşescu. Wyburzaniu przez niego perełek architektury pod nowa wizję socjalistycznej stolicy. Ku mojemu zaskoczeniu antologię otwiera Polka – Magdalena Samozwaniec. Jej wspomnienia z kilkuletniego pobytu w Rumunii jako żony dyplomaty są bardzo uważne, spostrzegawcze i nieco ironiczne. W tym stylu narracyjnym opisała silny podział społeczny i przepaść między arystokracją i chłopstwem, która miała katastrofalne skutki w późniejszych latach dla elity intelektualnej kraju. Kolejne relacje z różnych punktów widzenia samych Rumunów, przedstawicieli różnych środowisk, warstw społecznych, profesji i narodów – od księżniczki zamężnej z królem Rumunii czy prezydenta republiki, przez artystów, polityków, księży, dysydentów, po „zwykłych” ludzi” są indywidualne lub wielogłosowe. Ujęte w różnorodnej formie – zapisów filmowej ścieżki dźwiękowej, wspomnień, dzienników, raportów bezpieki, listów – ukazywały problemy i ważne wydarzenia społeczne, polityczne lub gospodarcze. Zjawiska, z którymi radziła sobie lub nie naród rumuński – antysemityzm, podział Kościołów prawosławnego i greckokatolickiego, mniejszości narodowe, abdykacja króla Michała, faszyzm, komunizm, dyktatura Nicolae Ceauşescu i wiele innych. Relacje te zachowały jednocześnie chronologię historyczną od początków Rumunii do czasów współczesnych. Od monarchii z królowa Marią i jej mężem

po rewolucję robotników w XX wieku.

   Mogę powiedzieć, że po tych niezwykle ciekawych wycinkach przeszłej rzeczywistości odbieranych z poczuciem bycia tam i wtedy, z wszystkimi emocjami im towarzyszącymi, z objaśniającymi je komentarzami ambasadora RP W Rumunii Bogumiła Lufta, mogę powiedzieć, że zrozumiałam Rumunów. Może nie do końca, ale przynajmniej wiem, dlaczego ich historia jest tak zagmatwana ideologicznie oraz splątana społecznie i narodowościowo. Jest jednak coś, co mną wstrząsnęło.

   Po raz drugi!

   Kolejna wyspa niewiedzy okrucieństwa absolutnego – więzienie w Piteşti. To w nim i tylko w nim realizowano „eksperyment” reedukacji poprzez tortury, w którym systematycznie przekształcano tożsamość ofiary w kata, poddając ją destrukcji psychicznej. Tekst powstały na bazie relacji więźniów-świadków opresji więziennego systemu, wstrząsa i burzy pewność, że na temat służb bezpieczeństwa w bloku komunistycznym wiemy wszystko.

   Jest również w tych źródłach Polska!

   To między innymi Rumunii otwarcie i z życzliwością przyjęli  wojenną falę emigracyjną Polaków. Oglądanie początków II wojny światowej z rumuńskiej perspektywy było bardzo ciekawe i nie zawsze chwalebne dla naszych elit rządowych.

   Publikacja wypełniła sporo wysp braku mojej wiedzy, która wprawdzie nie wymaże z mojej pamięci prześladującą mnie makabryczną sceną rozstrzelania małżeństwa Ceauşescu, ale na pewno poszerza ją o szerszy, dystansujący mnie kontekst.

   Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Łacińska wyspa. Antologia rumuńskiej literatury faktu [Opracowanie zbiorowe]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Po tej antologii trochę inaczej patrzę na tę drastyczną scenę rozstrzelania, chociaż nadal razi mnie radość z czyjejś śmierci.

sobota, 01 grudnia 2018, clevera

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/12/01 15:23:46
Świetna recenzja Clevero. Chyba zażyczę sobie tę książkę na prezent. Rumunia jest nam bliska, wszak język rumuński ma wiele naleciałości słowiańskich :)
-
2018/12/01 19:20:29
orfeus82 - Publikacja pokazuje odmienność kultury łacińskiej Rumunii z dala od krajów romańskich Zachodu, za to wśród krajów słowiańskich. Taka ciekawa mieszanka, a zarazem odmienność we wszystkim. :)
Blogi