Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
środa, 03 czerwca 2009
Klątwa siedmiu kościołów - Milos Urban
Tekst alternatywny



Klątwa siedmiu kościołów - Milos Urban
Przełożył Zbigniew Machej
Wydawnictwo Prószyński i S-ka , 2006 , stron 248
Literatura czeska


Jeszcze nie polubiłam literatury czeskiej. Jeszcze, bo cały czas szukam. Staram się znaleźć chociaż jedną, przynajmniej jedną perełkę. Skorzystałam więc z kolejnej okazji jej znalezienia i poszłam na spotkanie, z akademickim wykładowcą literatury czeskiej, pod nazwą Co czytają Czesi? Dowiedziałam się, że Milana Kunderę (czytałam), że Bohumila Hrabala (czytałam), że Milosa Urbana. O! Nie czytałam!

Sam tytuł dosyć tajemniczy, bo w wersji oryginalnej z podtytułem powieść gotycka. Polski wydawca podtytuł wyrzucił, ale za to dorzucił wyraz klątwa. Tym bardziej ciekawe! Ognistoczerwona okładka zapraszała mnie do wejścia szerokim Mostem Karola w miasto, obiecując atmosferę duszną, mroczną, tajemniczą, z dużą dawką grozy. Nie wahałam się, dałam się wprowadzić w stare uliczki Pragi, podążałam dzielnie za głównym bohaterem, słuchając w imię wyższych celów ( znalezienie perełki literatury czeskiej), jego utyskiwań na swoje wstydliwie niemęskie imię, na traumatyczne lata szkolne i nieśmiałość wobec kobiet. Czekałam tak do końca powieści. Cierpliwie, bo jak zacznę to czytam od deski do deski, zgodnie z nazwą bloga. I co? I nic!

Klątwy nie było, za to był seryjny zabójca i jego ofiary poddane, z drobiazgową dokładnością, literackiej wiwisekcji. Nie poczułam więc grozy, tylko obrzydzenie. Most Karola to widmo, bo niby był, ale tylko na okładce. Kościoły były, nawet obiecanych siedem, ale ten siódmy tylko teoretycznie, bo w postaci zapisów w źródłach historycznych. Atmosfery duszności i mroczności więcej doznałam w Jądrze ciemności Josepha Conrada, które to przecież powieścią gotycką nie jest. Więc może dobrze się stało, że wydawca podtytuł usunął, ale za to sklasyfikował powieść jako horror. Też mogłabym z tym polemizować, ale nie będę taka drobiazgowa. Z elementów nadprzyrodzonych występowały odmienne stany świadomości głównego bohatera, który niestety, nie był mrocznym rycerzem ciemności, lecz zakompleksionym policjantem-detektywem, a to wyrzucanym, a to przyjmowanym do pracy. Największą niespodzianką okazało się zakończenie, dosłownie z innej epoki. Jednym zdaniem czeski film, a właściwie czeska książka.

Kolejne rozczarowanie, które mnie nie zniechęciło. O, nie! Nie poddaje się, bo wiem to na pewno, że:...kiedyś cię znajdę, znajdę cię... - śpiewam sobie razem z Reni Jusis.


sobota, 30 maja 2009
Aimee & Jaguar - Erica Fischer
Tekst alternatywny



Aimee & Jaguar: historia pewnej miłości, Berlin 1943 - Erica Fischer
Wydawnictwo Czarne, 2008 , stron 344
Literatura niemiecka


Zaintrygowała mnie okładka: dwie całujące się kobiety. Ręka sama wysunęła się po książkę i... żałuję, że nie przeczytałam jej jako pierwszej przed wszystkimi, które opowiadają o związkach homoseksualnych rodem z berlińskiej Parady Równości czy szaletowo-parkowej z Lubiewa Michała Witkowskiego.

Aimee i Jaguar, a tak naprawdę Lilly i Felice. Dwie kobiety: Niemka i Żydówka, a między nimi miłość: zakazana, tragiczna, wielka, jedyna i wyjątkowa. Zakazana, bo homoseksualna, bo naruszająca normy rasowe, bo Lilly to matka czwórki chłopców. Tragiczna, bo nie mająca szans na przetrwanie w Berlinie w czasie II wojny światowej. Wielka, bo ponad własne bezpieczeństwo i życie. Jedyna, bo na całe życie, po grób. Wyjątkowa, bo przydarzająca się tylko w literaturze. A jednak była, istniała, udokumentowana i utrwalona na dołączonych zdjęciach.

Początkowo czytałam ją z dystansem i z lekkim poirytowaniem, kiedy pojawiał się na stronie kolejny wiersz Felice dla Lilly. Dystans jednak malał w miarę czytania, a ja nie zauważyłam, kiedy wsłuchałam się całym sercem w ich historię, w ich dialogi, w ich listy pełne troski, bólu, bezsilności, niepewności, tęsknoty, zazdrości. Fotografie oglądałam ze łzami w oczach, bo miłość w tej opowieści przestała mieć dla mnie płeć.

Lilly zmarła mając 92 lata, przepełniona nienawiścią do rodaków-Niemców i miłością do Felice-Żydówki, kobiety, miłości jej życia.

Lilly... mam nadzieję, że nareszcie jesteście razem, na wieczność, na pohybel homofobom.




Na podstawie książki powstał film z przepiękną muzyką.To jego zwiastun.

1 ... 96 , 97 , 98 , 99
 
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
A autorką blogu jest Maria Akida
A czytam teraz
A planuję przeczytać
A polecam i patronuję...
A rekomenduję własną publikację
A w czerwcu w księgarni
Adres e-mail i moje logo
Czytam czasopisma o książkach
Czytam e-book
Czytelnicze akcje i konkursy
Czytelnicze wyzwania
Geografia literatury przeczytanej
Katalog autorów i 936 tytułów
Mój top czytanych w 2016
Nagrody literackie
Piszących podczytuję
Przeglądam blogi zaczytanych
Przeglądam portale książkowe
Przeglądam prasę
Słucham, jeśli nie czytam
Szablon stworzyła
Tutaj jestem
Wspieram i popieram
Wydawnictwa i księgarnie
Życie pozaksiążkowe
Tagi
Blogi