Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
piątek, 17 sierpnia 2012
Jak spełniło się moje marzenie!
Usiąść przy herbacie w księgarni!
Od dawna było to moim marzeniem! Nareszcie doczekałam się tego wyjątkowego dla mnie miejsca, w którym można zatrzymać się w biegu, usiąść w wygodnym fotelu, wypić kawę lub dobrą herbatę wśród książek.
Odkąd pamiętam, a pamiętam od czasów licealnych, w Kołobrzegu przy ulicy Walki Młodych była księgarnia Morska. Lubiłam ją za szeroką tematykę i obfitą różnorodność tytułów, cierpliwie znosząc niepraktyczność bardzo wysokich regałów, do których pracowicie wspinałam się po podeście. W miesiącach zimowych to było prawdziwe poświęcanie się dla pasji, kiedy ubrana w ciepłą kurtkę, w czapce i szaliku (bo przecież tylko na chwilę, która okazywała się być z gumy), miałam wrażenie chodzenia po górach – w górę i w dół, i z powrotem, i od nowa.
Ale teraz!
Po remoncie, który w pierwszym momencie skojarzył mi się z jej likwidacją, przyprawiając mnie prawie o zawał, to samo miejsce jest nie do poznania. Kiedy pierwszy raz do niej, odnowionej, weszłam i zobaczyłam to:

zamarłam, sądząc, że zmieniono branżę, ale potem ujrzałam wokół książki i poczułam ten cudowny moment samospełniających się życzeń. Księgarnia funkcjonuje w sieci Matras, są więc karty z upustem dla stałych klientów, rabaty, wyprzedaże i promocje nowości. Podczas moich odwiedzin akurat ukazały się Upiory Jo Nesbø, którą to świeżynkę można było nabyć ze sporym rabatem.

Okazje na każdą kieszeń.
Utonęłam w nich i ja, buszując miedzy regałami, a osoba mi towarzysząca zajęła się wyborem kawy i herbaty dla mnie, która już czekała w dzbanku z dołączonym ciastkiem, kiedy przyniosłam do stolika wybrane tytuły do dokładnego przejrzenia.

Przeglądałam, podczytywałam, a herbata stygła! Nie kusiło nawet ciastko, a łasuch ze mnie ogromny, bo głowa chodziła mi niczym u sowy. Dookoła. A ponieważ za mną był dział biograficzno-historyczny,

wypatrzyłam w nim Ucieczkę z getta Haliny Zawadzkiej, którą polecił mi Marlow w komentarzu do moich wrażeń z Pamiętnika Dawida Rubinowicza. Książka natychmiast dołączyła do wybranych:

A herbata nadal stygła!
Nie było czasu (że też tyle się dzieje w takim miejscu, jak księgarnia!), bo właśnie zauważyłam niedawno czytany Dziwny przypadek Rockefellera, przy którym wyrażałam chęć spotkania się z głównym bohaterem. Trochę się ono spełniło, chociaż nie do końca w takiej formie:

Sponad książki, obserwowałam dyskretnie również innych czytelników. Musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby na zdjęciach, robionych skrycie (sic!), nie było ludzi. To co cieszyło mnie najbardziej, to widok sporej ilości dorosłych z dziećmi.

W tradycyjnej księgarni rzadki, częstszy tylko przy zakupie podręczników szkolnych.
A herbata nadal stygła!
A kiedy już się naczytałam książek, naprzeglądałam wystrojowi, naoglądałam rozbrajających mnie widoków dzieci z wielkimi książkami w fotelach, nakomentowałam i nagadałam o rzeczywistości, w którą wpadłam jak Alicja do króliczej nory, nacieszyłam się perspektywą jej bezterminowego istnienia i zaglądania do niej, kiedy tylko będę miała na to ochotę, niekoniecznie czekając na przypływ gotówki lub sponsora, bo ta przyjemność jest na każdą kieszeń, zjadłam wreszcie ciastko i wypiłam aromatyczną herbatę z bławatkiem.
Zimną.
Ale to nic. Z czasem nabiorę wprawy w sprawiedliwym dzieleniu obu przyjemności jednocześnie lub naprzemiennie. Kolejne wypady będą bardziej opanowane w odruchach.
Mam tylko dwa „ale”.
Pierwsze to regały.

Jak widać, nadal dla osób ekstremalnie wysokich, jednak tym razem możliwość zdjęcia wierzchniej odzieży w pełni to rekompensuje. A drugie to bardzo smutne panie pracujące w księgarni. Miłe, pomocne, ale bez uśmiechu na twarzy. Drobiazg, którego bardzo mi brakowało do pełni szczęścia.
Jeśli będziecie kiedykolwiek w Kołobrzegu, a lubicie klimatyczną atmosferę przy książkach z filiżanką kawy lub herbaty w dłoni, to polecam to miejsce.
Warto zajrzeć.
| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O autorze
Zakładki:
A autorką blogu jest Maria Akida
A czytam teraz
A planuję przeczytać
A polecam i patronuję...
A w kwietniu w księgarni
Adres e-mail i moje logo
Czytam czasopisma o książkach
Czytam e-book
Czytelnicze akcje i konkursy
Czytelnicze wyzwania
Geografia literatury przeczytanej
Katalog autorów i 914 tytułów
Mój top czytanych w 2016
Nagrody literackie
Piszących podczytuję
Przeglądam blogi zaczytanych
Przeglądam portale książkowe
Przeglądam prasę
Słucham, jeśli nie czytam
Szablon stworzyła
Tutaj jestem
Wspieram i popieram
Wydawnictwa i księgarnie
Życie pozaksiążkowe
Tagi
Blogi