Czytam i opisuję, co dusza dyktuje...
niedziela, 20 maja 2018
Nieodgadniony – Maureen Johnson

Nieodgadniony – Maureen Johnson
Przełożył Paweł Łopatka
Wydawnictwo Poradnia K , 2018 , 448 stron
Trylogia Nieodgadniony ; Tom 1
Literatura  amerykańska

   Kaskada niewyjaśnionych morderstw!

   Zaczęło się od żony i córki właściciela kompleksu szkolnego dla młodzieży zwanym Akademią Ellinghama. Albert Ellingham założył ją dla wyjątkowych uczniów, którzy mieli uczyć się w niej we własnym tempie, własnymi metodami. W jego przekonaniu nauka miała być fantastyczną zabawą, dlatego zapraszał do siebie wybranych nastolatków, którym gwarantował naukę bez ograniczeń, z dostępem do wszystkiego i to za darmo! Na to wyjątkowe miejsce wybrał zbocze niezamieszkałej góry w Vermont zwanej Toporzyskiem, zamieniając je w sielsko-bajeczny kampus z licznymi ścieżkami, które przecinały posiadłość bez ładu, sensu i jakiegokolwiek kierunku. Od czasu do czasu można było natknąć się na liczne posągi, tunele, fałszywe okna lub drzwi donikąd. W sercu tego niezwykłego terenu z bujną roślinnością wznosiła się posiadłość założyciela. Uczniowie mieszkali w rozrzuconych wokół domach przypominających zamki. Plan tego miejsca rodem z krainy fantasy znalazłam na początku książki.

Jednak szkoła, która miała zasłynąć z intelektualnego geniuszu, zasłynęła z morderstw. Mglisty, kwietniowy wieczór 1936 roku na zawsze wpisał się w mroczną historię akademii. W tym dniu porwano Iris i Alice Ellingham. Żonę i trzyletnią córkę założyciela szkoły. Ich porwanie poprzedził list nadesłany do rezydencji, którego treść składała się z liter wyciętych z czasopism.

Podpisał go Nieodgadniony.

   To nie koniec dramatu.

   W tym samym czasie zaginęła jedna z uczennic – Dolores. Po kilkudziesięciu latach do tej elitarnej szkoły kształcącej geniuszy, radykalnych myślicieli i racjonalizatorów trafiła Stevie z zamiarem rozwiązania zagadki morderstw sprzed lat. Dziewczyna interesowała się morderstwami, pasjami czytała kryminały, a jej marzeniem było... stanąć nad zwłokami. Nie musiała długo czekać na jego spełnienie się.

   Do zaplanowanych do rozwiązania zagadek musiała dołączyć nową zbrodnię.

   Wydawałoby się, że niedorzecznością było wybrać na śledczą nastolatkę z atakami paniki leczącą się antydepresantami. Zwłaszcza że zbrodnię popełnioną przed laty próbowali bezskutecznie rozwikłać specjaliści – detektywi i FBI. Jednak był to świetny pomysł na stworzenie kryminalno-sensacyjno-przygodowej fabuły dla młodzieży, która lubi rozwiązywać zagadki, przemierzać mroczne i tajemnicze miejsca oraz poznawać nietypowych nastolatków mocno odstających sposobem i stylem życia lub umiejętnościami we własnym środowisku rówieśniczym. Możliwość przebywania wśród nich razem z wątpiącą w siebie Stevie, z którą łatwo się utożsamić, było okazją do przeżycia niezwykłych intryg, w których liczyła się przede wszystkim zdolność logicznego myślenia, szybkość skojarzeń i łączenia faktów, spostrzegawczość oraz umiejętność dyplomatycznego unikania sytuacji trudnych i kłopotliwych. Nie zabrakło również wątku zauroczenia, który dla dziewczyny był zupełnie czymś nowym w jej życiu. Przede wszystkim uczącym otwierania się emocjonalnego na drugiego człowieka. W tej powieści, która jest pierwszą częścią trylogii, nie ma rozwiązań. Są za to piętrzące się tajemnice, kolejne morderstwa, a przede wszystkim poznawanie siebie w trudnych sytuacjach oraz pokonywanie własnych lęków i ograniczeń w skrajnych okolicznościach. Również uczenia się wiary we własne możliwości bez względu na skalę tragedii. Stevie pięknie pokazuje, że nietypową i niedocenianą osobowość w odmiennych warunkach można uznać za atut. Czy to wystarczy, by rozwiązać mnożące się zagadki morderstw w gęstniejącej atmosferze wzajemnej nieufności wszystkich mieszkańców Akademii Ellinghama?

   Przekonamy się o tym w kolejnych częściach.

Nieodgadniony [John Green]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Bardzo dobry zwiastun książki.

wtorek, 03 kwietnia 2018
Wszystkie dżinsy M. – Teresa Monika Rudzka

Wszystkie dżinsy M. – Teresa Monika Rudzka
Wydawnictwo Poławiacze Pereł , 2018 , 96 strony
Seria Zmutowany Toster
Literatura  polska


   Właśnie trwa przyjęcie w klubie!

   Wszyscy zgromadzeni bawią się, tańczą, jedzą i śpiewają karaoke. W powietrzu unosi się zapach waniliowych kadzidełek, pieczonego mięsa oraz ciastek z kremem budyniowym. To nie imieniny, nie urodziny ani żaden inny powód do radości, bo osoby, z powodu której zorganizowano to rodzinne i przyjacielskie spotkanie, już nie ma.

   Dwie godziny temu pochowano ją na cmentarzu...

   Ukochaną Kateńkę, jak określali ją najbliżsi. Dla mnie to był szok! Dla męża Wiktora, pięcioletniego syna Jaśka, jedenastoletniej córki Michasi, babci Marylki i przyjaciół – raczej nie. Kateńka ich do tego wydarzenia dobrze przygotowała. Choroba nowotworowa dała jej czas, by pożegnać się z bliskimi i wytłumaczyć, dlaczego mają żyć dalej bez niej. Nie w smutku, a w radości. Chciała mieć wesołe pożegnanie, dlatego na pogrzebie towarzyszyły wszystkim piosenki Leonarda Cohena, Katie Meluy i Adele. Zamiast stypy chciała mieć radosne przyjęcie z dobrym jedzeniem, śpiewem i tańcami. Wyznawała zasadę, że od wylewania łez niczego nie przybywa, tylko cera się psuje. Smutek nie leżał w jej naturze, dlatego pragnęła, żeby zapamiętali ją pełną radości i życia. Zapomniała, a może nie chciała pamiętać, że żałoba rządzi się swoimi prawami i nie da się tak lekko i po prostu rozstać na zawsze z ukochaną osobą. Z uwielbianą mamą, z którą miało się wyjątkowy kontakt i kod porozumiewania za pomocą dżinsów, których kolejne pary podarowywane przez Kateńkę utrwalały najważniejsze chwile w życiu Michasi.

   Dziewczyna nie potrafiła rozstać się z ukochaną mamą.

   To kolejny tom z serii dla młodzieży Zmutowany Toster tym razem podejmujący problem śmierci osoby najbliższej. Autorka ominęła pierwszy etap żałoby – szoku i otępienia, do którego przygotowała Michasię, skupiając się przede wszystkim na drugim i trzecim etapie, których boleśnie doświadcza dziewczyna – tęsknocie i żalu oraz dezorganizacji i rozpaczy. Ukazała emocje towarzyszące głównej bohaterce oraz wynikające z nich zachowania, które z rozsądnej osoby uczyniły ją aspołeczną – zdystansowaną, wycofaną, zbuntowaną, egoistyczną, agresywną złodziejkę. Absolutnie niedopuszczającą możliwości, aby miejsce mamy przy boku ojca Wiktora zajęła inna kobieta. Autorka podkreśliła również rolę i pożądane postawy osób najbliższych nastolatce – cierpliwe, wyrozumiałe, delikatne, lojalne, obecne i komunikatywne. Niezbędne cechy warunkujące przejście do ostatniego etapu żałoby – reorganizacji. Łapania promyków nadziei, by powoli wychodzić z dołu wypełnionego poczuciem beznadziejności i bezsensowności dalszego życia bez ukochanej osoby.

   To idealny materiał do biblioterapii!

   Młodzi czytelnicy mogą utożsamiać się z Michasią, z jej problemami, emocjami i zachowaniami, ale też zrozumieć, że żałoba to naturalny proces psychiczny, który każdy przeżywa na swój, indywidualny sposób i ma do niego prawo. Przy wsparciu najbliższych, stan do przejścia – dla każdego. Ten potencjał terapeutyczny powieści dostrzegło jury, wpisując książkę na literacką listę BIS konkursu Książka Roku 2017 ps IBBY oraz przyznając jej nagrodę główną w XVI konkursie Świat Przyjazny Dziecku KOPD w kategorii „książka dla dzieci starszych”. Oprócz tego otrzymała nominację graficzną za ilustracje w konkursie Książka Roku 2017 ps IBBY, na której szatę charakterystyczną dla serii Zmutowany Toster autorstwa Studio NEUS zwróciłam uwagę przy pisaniu o Nigdy Nigdy Jurka Zielonki. Tym razem utrzymanej w niebieskim kolorze.  

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

czwartek, 29 marca 2018
Nigdy Nigdy – Jurek Zielonka

Nigdy Nigdy – Jurek Zielonka
Wydawnictwo Poławiacze Pereł , 2018 , 144 strony
Seria Zmutowany Toster
Literatura  polska

   Kategoryczne „nigdy” w tej powieści dla młodzieży ma wiele znaczeń.

   Odkrywanie ich przy okazji śledzenia losów bohaterki to najważniejsza lekcja życia o życiu. Zarówno dla piętnastoletniej Agaty, jak i młodego czytelnika, który może się z nią utożsamiać. Chociaż nie do końca tyko dla młodzieży. Dla starszych również, o czym świadczy wzruszenie, które towarzyszyło mi w końcowej części książki. Ciekawie wydanej graficznie. W zielonej tonacji licznych rysunków, oddających w sposób minimalistyczny i symboliczny zawartość treści.

Od czasu do czasu zaskakując zalewem zieleni obu stron.

   Ale po kolei!

   Agata jest typową nastolatką, którą wychowuje babcia. Ojca ostatni raz widziała, gdy miała sześć lat. Mama zginęła w wypadku. To z tego powodu czuje się odpowiedzialna za młodszą, dziewięcioletnią siostrę Milkę, która jest jej zdaniem beznadziejnie łatwowierna i nie zna się na ludziach. W to jej w miarę ustabilizowane środowisko rodzinne, szkolne i rówieśnicze nagle wdziera się ojciec z dalekiej Australii, zapraszający córki do siebie na wakacje. Agata oczywiście jest bardzo negatywnie nastawiona do tego pomysłu, obwiniając o rozpad rodziny i śmierć mamy właśnie ojca. Pod wpływem namowy babci godzi się jednak na wyjazd, obiecując, że nigdy nie da się przekupić, a jak wróci do rodzinnego Wrocławia, to już nigdy nie wybierze się w żadną podróż. Nigdy też... i tutaj mogłabym wymieniać dosyć długo, czego absolutnie nie zrobi ta dziewczyna.

   Nigdy było wizytówką jej charakterystycznej i niezmiennej postawy wobec jakichkolwiek zmian!

   Nie przewidziała, bo to „nigdy” na to jej nie pozwalało, że trafi do krainy Nigdy Nigdy, która oznaczała dosłownie Australię z jej niezaludnionymi terenami bez szansy na ucieczkę, o której zaczęła myśleć tuż po przylocie do Perth. Oznaczała również metaforyczny świat historii swojej rodziny, w który wkroczyła z zaciętością detektywa odkrywającego nieznane jej dotąd fakty, diametralnie zmieniające wyidealizowany obraz matki i negatywny ojca. To również kraina własnego wnętrza i wyprawy w głąb siebie, z której Agata wróciła inna, odmieniona, więcej rozumiejąca, bardziej tolerancyjna i zauważająca wokół siebie innych ludzi, ich wersje wydarzeń i  ich emocje.

   Agata nauczyła się, żeby nigdy nie mówić nigdy!

   Autor stworzył postać nastolatki, idealnie przedstawiając i uwypuklając cechy osobowości charakterystyczne dla okresu dojrzewania – emocjonalność, skrajność w ocenie, bezkompromisowość, wyczulenie na sprawiedliwość, potrzebę bezpieczeństwa, skupienie na sobie graniczące z egoizmem, nadinterpretacja zachowań innych na własną niekorzyść, przypisywanie złych intencji innym, a przede wszystkim niedopuszczanie do istnienia sytuacji niejednoznacznych. Tych wszystkich zdarzeń i wydarzeń, które nie mieszczą się w czarno-białym świecie nastolatka. Jej wyprawa do krainy Nigdy Nigdy w wielu jej wymiarach  - geograficznym, emocjonalnym, psychicznym, rodzinnym – była bolesną lekcją życia o życiu. Ten dydaktyzm autor inteligentnie ukrył w dynamicznie rozwijającej się fabule, której kierunki pojawiających się wątków dyktowało skomplikowanie życia. Agata podążając za nimi, budowała napięty świat emocji nastolatki i jej trudnych stosunków z ojcem, doprowadzając do katharsis, który mnie wzruszył. Irytujące postępowanie nastolatki, nagle nabrało sensu, wymuszając z mojej strony pełne zrozumienie jej zachowania. To prosta historia o nieprostych sprawach i trudnych problemach przydarzających się każdej rodzinie z ogromnym ładunkiem emocji, która jest dobrym sposobem dla nastolatków na zrozumienie siebie i innych, a dla dorosłych na zrozumienie postaw i zachowań nastolatków radzących sobie na swój sposób z przytłaczającą ich rzeczywistością w poszukiwaniu bezpieczeństwa i miłości.

   Tylko tyle i aż tyle!

   A przede mną kolejna powieść z lajtowo brzmiącej serii Zmutowany Toster o sprawach najważniejszych i w ogóle nielajtowych. O niezwykłych historiach, które mogą się przydarzyć także i Tobie, jak przeczytałam na okładkowym skrzydełku.

niedziela, 21 stycznia 2018
Przymierze Trojga – Maxime Chattam

Przymierze Trojga – Maxime Chattam
Przełożyła Joanna Kluza
Wydawnictwo Sonia Draga , 2017 , 360 stron
Cykl Inny Świat ; Tom 1
Literatura francuska

   Ależ szalona przygoda!

   Mistrz suspensu znany z powieści kryminalnych cały kunszt konstruowania napięcia i oczekiwania przeniósł do powieści dla młodzieży, ale w konwencji wielkiej przygody. Zastosował znany mi zabieg z cyklu Gone Michaela Granta, polegający na zniknięciu dorosłych, ale poza tym stworzył zupełnie odmienną rzeczywistość, bohaterów i fabułę. Ten inny świat, jak głosi nazwa cyklu, przydarza się nastolatkom. Trojgu przyjaciołom – Mattowi, Tobiasowi i Amber, którzy przeżywają wyładowania elektryczne bardzo nietypowej burzy. Wielu nie miało takiego szczęścia. Porażenie piorunów spowodowało wyparowanie ich ciał. Przeżyli nieliczni. Nastolatkowie zwani Piotrusiami. Dorośli, którzy stali się zimnymi, okrutnymi, fałszywymi, agresywnymi i nienawidzącymi nastolatków, Cynikami i mutanci zwani Żarłokami. Znajomy świat zamienił się w dżunglę, w której rośliny przyśpieszyły wegetację, zarastając wszystko wokół. Wśród nich czaiły się i żerowały zmutowane, niebezpieczne zwierzęta.

   Głównym celem nastolatków stało się przeżycie.

   Samo w sobie stanowiło piekielnie trudne wyzwanie. Kolejnym było ustalenie przyczyny tak radykalnych zmian. Nastolatkowie walczyli nie tylko ze zmutowanymi dorosłymi i zwierzętami, ale również z tajemniczymi istotami, które tropiły Matta w tylko sobie znanym celu. Dynamiczna akcja, pełna nagłych zwrotów i pojawiających się wątków oraz totalnych zaskoczeń, tworzyła fantastyczną przygodę z najważniejszą zasadą – nie istnieją problemy tylko rozwiązania. W trakcie jej przeżywania uczyła kreatywności, współdziałania, altruizmu, odwagi, różnic między życiem realnym a grami RPG, ponoszenia konsekwencji, trudności wyborów, przyjaźni, stwarzając momenty na refleksję, wątpliwości i zadawanie pytań czyli wszystko to, co powinna powieść dla młodzieży przemycać w fabule. Autor w tych przekazach poszedł jednak dalej. Śladami Anne Bishop, której cykl Inni wpisuje się w nurt ekologiczny. Autor również zawarł w przekazie powieści konieczność ochrony Ziemi, natury i środowiska, pokazując czarny scenariusz ludzkich zaniedbań. Wskazał również powód nadziei na jej uratowanie – najmłodsze pokolenia.

   To najważniejsze przesłanie tego sześciotomowego cyklu.


Przymierze trojga [Maxime Chattam]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Zwiastun cyklu Inny Świat.

niedziela, 03 grudnia 2017
Prawdodziejka – Susan Dennard

Prawdodziejka – Susan Dennard
Przełożyli Regina Kołek i Maciej Pawlak
Wydawnictwo SQN , 2016 , 395 stron
Cykl Czaroziemie , tom 1
Literatura amerykańska
 

   Posiadać zdolności ponadprzeciętne, wcale nie jest dobrze!

   Ciężar tego przeklętego daru najbardziej odczuwała Safi. Dziewczyna nazywana prawdodziejką posiadała dar bezbłędnego odróżniania prawdy od kłamstwa. Podobnymi zdolnościami było obdarzonych wiele osób, w zależności od rzeczy, zjawiska, żywiołu czy materii, nad którymi potrafili panować. Żyli więc w Czarnoziemiach, przedstawionych w książce na mapie, między innymi żelazodzieje, krwiodzieje, wiatrodzieje czy więziodzieje.

   Jednak magia Safi była wyjątkowa z dwóch powodów.

   Po pierwsze – ostatni odnotowany prawdodziej zginął sto lat temu, a po drugie – prawdodziejstwo było idealnym narzędziem do wykorzystania w grach politycznych. Dzięki prawdziwej informacji można było pozbyć się niechcianych przeciwników w wyścigu do władzy absolutnej w Czaroziemiach. Właśnie kończył się wieloletni rozejm pokojowy i przywódcy krain szykowali się do walki o jedynowładztwo. To z tego powodu Safi ukrywała swój dar od urodzenia, ale bezskutecznie. Prawda została odkryta, gdy skończyła osiemnaście lat.

   Polowanie na dziewczynę właśnie się rozpoczęło!

   Nie trudno zgadnąć, że tak skonstruowana intryga pełna sekretów, magii, światów onirycznych, bitew morskich, grot i jaskiń, istot i zwierząt mitycznych, walk na miecze, ucieczek, zdrad, piratów, dworskich intryg, romansu, kradzieży, ucieczek i pościgów, musiała stać się jedną, wielką przygodą. Zawrotnie dynamiczną akcją, w którą wplątały się, trochę na własne życzenia, a trochę wbrew swojej woli, dwie, niepokorne, główne bohaterki, Safi i jej przyjaciółka Iseult, na których życie i zdolności polowali prawie wszyscy. Nawet przyjaciele, którzy okazywali się zdrajcami.

   To nie jedyny, ogromny walor tej powieści!

   Drugim była warstwa psychologiczna licznych postaci. Bardzo wyraźnie, barwnie, szczegółowo i bogato zarysowanych. Niedopowiedzianych moralnie, a przez to zmiennych w swoich postawach burzących sztywny schemat podziału bohaterów na tylko dobrych i tylko złych. W tej opowieści byli przede wszystkim ludzcy czyli pełni zalet i przywar  biorących górę w zależności od sytuacji, w którą zostali wplątani. Tworzyli wokół dziewczyn środowisko niepewności, nieufności i zmienności postaw wobec nich. Poczucie bezpieczeństwa odnajdywały przede wszystkim w przyjaźni. To trzeci, piękny walor charakteryzujący historię dwóch nastolatek. Różnił je wygląd, rasa, sposób myślenia i działania, temperament i zdolności magiczne (Iseult było więziodziejką), ale łączyła wyjątkowa więź – bardzo silne uczucie siostrzane, chociaż nie były spokrewnione. To ono dawało im siły do przetrwania, przeżycia i życia wśród niebezpieczeństw i zasadzek. To ono rzucało do gardła dużo silniejszemu przeciwnikowi zagrażającemu życiu którejkolwiek z nich. To ono bez wahania poświęcało własne życie dla drugiej więziosiostry. To ono ostatecznie pomogło Safi odnaleźć cel i sens życia oraz własną tożsamość.

   Przepiękna i bogata w walory powieść fantasy dla nastolatek!

   Nie jest to slogan, skoro zostałam namówiona do jej przeczytania przez właśnie nastolatkę urzeczoną nią. Również i mnie oczarowała ta pierwsza część cyklu Czaroziemie. W Polsce na razie ukazała się jego druga część Wiatrodziej.

Prawdodziejka [Susan  Dennard]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

niedziela, 20 sierpnia 2017
Łowca Czterech Żywiołów – Agata Adamska

Łowca Czterech Żywiołów – Agata Adamska
Wydawnictwo Novae Res , 2016 , 331 stron

Cykl Legenda o Santrze , tom 1
Literatura polska

   Moja zaprzyjaźniona nastolatka, zakochana w fantasy, pożyczyła mi na lato dwie powieści z ulubionego gatunku. Z chęcią przyjęłam propozycję przeczytania jej ostatnich odkryć czytelniczych, bo dzięki temu jestem na bieżąco w zagadnieniu – co czyta młodzież, a przy okazji zawsze coś ciekawego odkryję. I za to zaskakiwanie ją uwielbiam!

   Dokładnie tak było z tą autorką.

   Nie znałam jej i bardzo ucieszyłam się, że w zalewie zagranicznej fantasy pojawił się nie tyle nowy, polski pisarz, ile polska pisarka fantasy dla młodzieży, a dokładniej – dla dziewcząt.

   Rzadkość!

   Z tym większą ciekawością sięgnęłam po jej debiut, który tak bardzo spodobał się mojej nastolatce. Zabrałam się do czytania również dlatego, że lato się kończy, a ja głęboko w lesie z zadaną „pracą domową”.

   Główną bohaterką była oczywiście dziewczyna i oczywiście nastolatka. Wydawałoby się, zwykła siedemnastolatka z typowymi kompleksami tego wieku, uczęszczająca do liceum, trochę indywidualistka ufająca tylko jednej przyjaciółce, funkcjonująca na obrzeżach grupy rówieśniczej.

   Idealna bohaterka, z którą może utożsamić się prawie każda nastolatka.

   Jej przeciętność zniknęła w dniu testu określającego zdolności magiczne uczniów. Aeryla, bo tak miała na imię, nie tylko okazała się uzdolnioną w tym kierunku, ale również odkryto u niej rzadką możliwość władania czterema żywiołami. W jednym dniu z szarej, niemagicznej myszki pochodzącej z niemagicznej rodziny, stała się osobą z potencjałem na zostanie wielkim, potężnym magiem. Niewielu było takich - Łowców Czterech Żywiołów potrafiących czerpać moc ze wszystkich sił natury. Każda szkoła i uczelnia starała się o takiego ucznia i studenta, otaczając ich wyjątkową opieką i proponując indywidualne zajęcia z magii. Ten niespodziewany awans i zwrot w życiu zaskoczonej i trochę przerażonej dziewczyny totalnie skomplikował jej relacje rodzinne, szkolne, a przede wszystkim osobiste. Zyskała za to grono zwariowanych przyjaciół – pyskatą, ekstrawagancką w ubiorze i zachowaniu Anniję, obrzydliwie bogatego Merry’ego o wyglądzie modela prosto z żurnala oraz interesownego półelfa Zeklesa z aspiracjami i zacięciem paparazziego.

   Cała czwórka przejawiała nieprzeciętny dar pakowania się w ekstremalne sytuacje.

   Wprawdzie Aeryla, po kolejnym ataku na jej życie i solidnym rachunku sumienia, obiecała sobie, że nie będzie prowokować niebezpiecznych zdarzeń, mieszać się w nie swoje sprawy i węszyć tam, gdzie nie wolno. Będzie za to skupiać się na nauce magii, realizować własne plany i szczególnie unikać Zeklesa, jako główne źródło największych kłopotów. Oczywiście obietnice i postanowienia pozostały  sferze naiwnych życzeń, bo to kłopoty same ją znajdywały, kusząc i mamiąc wielką przygodą. Zwłaszcza że wokół niej działo się coś tajemniczego. Coś mrocznego. Coś, co chciało ją zabić. Ten wątek przygód przydarzających się całej czwórce, w połączeniu z humorem nastolatków, zwłaszcza przebojowej Ann, czynił z powieści dobrą dawkę rozrywki o dynamicznej akcji. Miała prawo i mocne argumenty, by spodobać się mojej nastolatce.

   Mam tylko jedną uwagę.

  Język kolokwialny używany przez nastolatków w dialogach był dla mnie zbyt wulgarny. Raziły mnie takie wypowiedzi – Chyba ocipiałeś! Nie będę truła się jakąś zieleniną! A co ja, zwierzę jestem, żeby żreć jakieś gówno... Jak grzyby po deszczu wyrastały w zdaniach takie wyrazy, jak „zajebioza” czy „rozpierdzielenie”. Szalę goryczy przelało zdanie skierowane do ojca przez jedną z bohaterek – Ojciec – Marea przewróciła oczami – skończ już to chrzanienie. Ja wiem i słyszę, że młodzież tak mówi, używając nawet słów cięższego kalibru, jednak pisząc książki dla młodzieży, nie wolno zapominać o jednej bardzo ważnej roli – wychowawczej. Literatura kierowana do młodych ma wysoko stawiać poprzeczkę wymagań i ciągnąć w górę, a nie wyrównywać w dół. Użycie wulgaryzmów w powieści dla młodzieży musi mieć zawsze bardzo dobre uzasadnienie. Tutaj tego nie dostrzegłam.

   Jak się okazuje, inteligentny dydaktyzm w literaturze dla młodzieży to trudna sztuka.

Zdania pisane kursywa są cytatami pochodzącymi z książki.

Łowca czterech żywiołów [Agata Adamska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Zwiastun powieści.

sobota, 24 czerwca 2017
Replika: Gemma Lira – Luren Oliver

Replika: Gemma Lira – Luren Oliver
Przełożyła Monika Bukowska
Wydawnictwo Otwarte , 2017 , 398 stron
Seria Moondrive
Literatura amerykańska

Krucha Gemma w Chorowitym Ciele!
Tak widziała i nazywała siebie szesnastoletnia Gemma. Mogłam pomyśleć, że to nadinterpretacja tak charakterystyczna dla nastolatków, ale w miarę czytania zaczęłam przyznawać jej rację. Faktycznie była nieatrakcyjna. Miała nadwagę, poważne i nieustające problemy zdrowotne, których lista obejmowała aż dziewięć punktów. W tym dwie operacje serca i oszpecające ciało blizny.

 Na dodatek była szkolnym popychadłem z przezwiskiem Frankenstein oraz grzeczną i posłuszną córką nadopiekuńczej matki. Gemma pokornie znosiła swój los.
Do pewnego momentu!
Do pojawienia się w niej siły silniejszej niż strach i poczucie winy przed rodzicami do rozwiązania zagadki, która mogła wyjaśnić jej beznadziejne położenie. Ta nieodparta chęć jej wyjaśnienia zmieniła Gemmę w dziewczynę odważnie poszukującą, która dotychczas żyła w komiksie, w dwóch wymiarach, a teraz udało jej się uciec do pełnowymiarowego świata, w którym dobrze jej robiło wydawanie rozkazów, posiadanie planu, liczenie głównie na siebie i robienie tego, na co miała ochotę, bez błagania kogokolwiek o pozwolenie. Nareszcie była Gemmą, która potrafiła wsiąść do samochodu obcego chłopaka, Gemmą, która badała tajemnicze sprawy, Gemmą, która przeciwstawiła się rodzicom i okłamywała najlepszą przyjaciółkę.
Gemmą, która poznała Lirę.
Dokładnie w tym momencie urywa się opowieść Gemmy, a zaczyna historia Liry. Nie był to kolejny, następny rozdział. Książkę musiałam odwrócić, by zacząć czytać ją od nowa. Z nową okładką i ponownie od pierwszej strony.

 Poznać znaną, ale na nowo opowiedzianą wersję tym razem przez tajemniczą Lirę, pochodzącą z zakazanego miejsca, do którego próbowała dotrzeć Gemma. W ten sposób obie narracje dziewczyn złożyły się na jedną historię niosącą w sobie wiele wątków filozoficznych, z których najważniejszym było zło tkwiące w człowieku, czyniące z niego potwora zniewalającego innych w imię kontrowersyjnych, wyższych celów. Autorka wykorzystała w swojej powieści bardzo aktualne współcześnie spory bioetyczne, by ostrzec przed skutkami przekraczania barier etycznych i naruszania wartości moralnych w doświadczeniach genetycznych na tkankach ludzkich.
Przeciwstawiła im prawa człowieka do miłości i wolności.
Do takich wniosków pozwoliła mi dochodzić powoli, ukazując okrucieństwo badaczy oczami obu dziewczyn, z których jedna była córką naukowca, a druga obiektem jego doświadczeń. Jednak i ten obraz okazał się ostatecznie niejednoznaczny. To podwójne widzenie jednego problemu było zamierzone. Według autorki nie istnieje coś takiego jak obiektywny ogląd zdarzeń. Prawd jest tyle, ilu bohaterów. Autorka przedstawiła w tej powieści ich kilka w sposób niezwykle sugestywny i za każdym razem bardzo przekonujący, pozostawiając wybór tej jedynej, słusznej – mnie. Jak zwykle w jej powieściach (7 razy dziś, trylogia Delirium) nie było mi łatwo stworzyć jedną, uniwersalną i zadowalającą wszystkich prawdę. To mistrzyni wywierania wpływu emocjonalnego. Jej bohaterowie są zawsze wrażliwymi i skomplikowanymi psychologicznie osobowościami, uwikłanymi w brutalne, bezwzględne i skrajne sytuacje pozornie bez wyjścia, ale na tyle silne psychicznie, by je jednak ostatecznie znaleźć. Nigdy jednak nie są już tymi samymi osobami.
Dokładnie jest tak również w tej powieści.
I dokładnie to samo dzieje się z czytelnikiem. Ten „happy end” każdej powieści, okupiony przez czytelnika skrajnymi emocjami, jest najważniejszym momentem procesu czytania – chwilą zmiany dotychczasowego myślenia z nieświadomego na świadomy. Końcowym efektem swoistego dialogu z autorką poprzez opowieść.
Darem dla czytającego od autorki.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

 


W tym zwiastunie powieści można dokładnie zobaczyć dwustronność tej książki.

Replika [Lauren Oliver]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
piątek, 16 czerwca 2017
Początek wszystkiego – Robyn Schneider

Początek wszystkiego – Robyn Schneider
Przełożyła Aga Zano
Wydawnictwo Otwarte , 2017 , 320 strony
Literatura amerykańska

...każde życie, nieważne, jak zwyczajne, ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe – chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie.
Dla Ezry, szkolnej gwiazdy sportu, tą chwilą był wypadek samochodowy, który nie tylko przekreślił jego dotychczasowe plany na przyszłość – uniwersytecki sportowiec, przewodniczący samorządu studentów, po studiach praca w korpo, w weekendy wypady ze znajomymi na narty, ale i życie osobiste. Nagle okazało się, że został sam, a przyjaciele, za jakich uważał dotychczasowych kumpli, odsunęli się od niego. Złoty chłopiec odszedł w zapomnienie.
Na jego miejscu pojawił się nowy Ezra.
Z nowym spojrzeniem na swój dotychczasowy styl życia, dostrzegając w nim płytkość, sztuczność, pozerstwo i lans. W odkrywaniu alternatywnej rzeczywistości, której nawet nie podejrzewał, że istnieje, pomagała mu Cassidy. Dziewczyna inna niż wszystkie, które znał. W niczym nie przypominała typowej nastolatki z liceum w Eastwood – blond włosy, dużo makijażu, absurdalnie drogie torebki. Ezra początkowo nawet nie bardzo wiedział, co myśleć o jej znoszonej męskiej koszuli wpuszczonej w dżinsowe szorty i o wysłużonym skórzanym worku na jej ramieniu, który wyglądał jak rekwizyt ze starego filmu.
W ogóle był bardzo zagubiony.
Stracił pozycję króla, przewodniczącego samorządu, kapitana drużyny tenisowej i dotychczasową tożsamość, a nową musiał dopiero zbudować. Odnaleźć podstawę poczucia własnej wartości, nowe miejsce w szkolnym środowisku, dostrzec inne możliwość i zdolności niż tylko umiejętności sportowe i zobaczyć przyszłość po ukończeniu szkoły. Nie przypuszczał, jak wiele będzie zawdzięczał tej niepozornej i niepasującej do znanych mu szablonów i schematów, dziewczynie.
Początkowo opowieść sprawiała wrażenie bardzo smutnej, pesymistycznej i przygnębiającej. Wypadek Ezry, utrata przyjaciół, zmiana dotychczasowego stylu życia, spadek z drabiny pozycji społecznej, utrata atrakcyjności wysportowanego ciała, wypadnięcie poza krąg grupy rówieśniczej, trudna przyjaźń z Cassidy, nie były przyjemnymi przeżyciami. Jednak ten ciąg nieszczęść doświadczanych przez nastolatka był konieczną bazą do zbudowania na niej nowego, odmiennego i alternatywnego życia. Nie napiszę, że lepszego, bo to pojęcie względne i każde może być dobre, ale na pewno zgodnego z osobowością chłopaka. Z jego prawdziwym, wewnętrznym ja. W ten sposób autorka pokazała powolny proces przemiany nastolatka tworzącego wokół siebie sztuczny wizerunek w świadomego siebie, swoich możliwości, wiedzącego, czego chce od życia, chłopaka. To dzięki temu wątkowi powieść z czasem staje się optymistyczna w ostatecznym przesłaniu, by na koniec wręcz dodać odwagi do spojrzenia na własne życie w zgodzie z sobą. Do zerwania z życiem pod dyktando innych i dla ich oczekiwań. Do nieczekania na los, który zmusi do tego, zsyłając dramatyczny moment. Do mądrych i świadomych wyborów, bo, jak głosi hasło-motto tej powieści umieszczone na dole okładki tytułowej:

To niezwykle uspakajająca, a dla zagubionych terapeutyczna, opowieść o charakterze dydaktycznym i moralizatorskim, która absolutnie nie daje tego odczuć, a mimo to osiąga cel - zostawia jedną, podstawową i ponadczasową prawdę w umyśle młodego czytelnika.
Masz wybór – życie, w którym można tylko egzystować lub go w pełni przeżyć.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Początek wszystkiego [Robyn Schneider]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Książka doczekała się wielu wersji zwiastunów. Ten spodobał mi się najbardziej.

niedziela, 04 czerwca 2017
13 powodów – Jay Asher

13 powodów – Jay Asher
Przełożyła Aleksandra Górska
Wydawnictwo Rebis , 2017 , 272 stron , 16 stron zdjęć
Literatura amerykańska

Była sobie mądra książka w wielu wcieleniach graficznych!

Nic się nie działo, gdy ukazała się po raz pierwszy w 2009 roku w serii Salamandra z zakapturzoną postacią na okładce. Nic, kiedy wznawiano ją kolejny raz z bujającą się dziewczyną na huśtawce. Ziemia zadrżała, kiedy pojawiło się wydanie dziewiąte z okładką filmową i zdjęciami z serialu wewnątrz.

 To właśnie 13 odcinków ekranizujących tę powieść młodzieżową było przyczyną trzęsienia ziemi. Kontrowersji narosłych zarówno wśród młodzieży (moi nastolatkowie twierdzą, że film nie jest dla osób mających problemy emocjonalne, o słabej konstrukcji psychicznej lub chorujących na depresję), jak i dorosłych – rodziców i psychologów.
Nie zamieszanie jednak skłoniło mnie do sięgnięcia po ten tytuł.
Przekonała mnie do tego moja młodzież, która, przy okazji dyskusji o śmierci, stwierdziła – Tę książkę powinni przeczytać nauczyciele. Zapytałam – dlaczego? Bo taki dokładnie jest nasz świat! – odpowiedziała. A potem przyszedł do mnie nastolatek, który skończył oglądać serial późną nocą, a na drugi dzień nie był tym samym chłopakiem. Tak cię siekło? – zapytałam. Tak – odpowiedział. Nie mogłam otrzymać lepszej motywacji.
Musiałam do niego zajrzeć.
Głównym bohaterem był Clay,

który otrzymuje anonimową paczkę zawierającą 7 kaset magnetofonowych. Znajdują się na nich przemyślenia Hannah dedykowane 13 jej rówieśnikom ze szkoły. Dziewczyny, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. W miarę odsłuchiwania kaset z głosem zza grobu, Clay poznaje przyczyny dramatycznej decyzji koleżanki. 13 powodów, dla których warto było umrzeć. Jednym z nich miał być Clay.
Przeczytałam tę historię naprzemiennie opowiadaną przez Claya i Hannah, starając się wczuć w sytuację nastolatków, ich postrzeganie świata, sposoby rozwiązywania problemów, ich wrażliwości i umiejętności lub ich braku radzenia sobie z sytuacjami trudnymi. Doszłam do wniosku, że rzeczywistość, w której funkcjonowali, nie różniła się niczym od tej dorosłych. Zakłamanie, pozerstwo, plotki, molestowanie, przemoc, agresja, egoizm, bezmyślność, głupota, depresja, gwałt, seksizm, wykorzystanie, interesowność, przedmiotowość traktowania dziewcząt, alkohol, złośliwość, ośmieszające żarty, zemsta, bezduszność, brak poczucia bezpieczeństwa – w szkole, w domu oraz wśród rówieśników i wreszcie śmierć. Dżungla negatywnych emocji i komunikatów, w której trzeba funkcjonować na co dzień i przeżyć. Dosłownie. Świat, który nabiera zupełnie innego wymiaru dla tych dorosłych, którzy nastolatków postrzegają jako niefrasobliwych młodych, niemających poważnych problemów. Świat postrzegany przez nadwrażliwość okresu dojrzewania, która w dżungli przetrwania skazuje na „granie” pod ludzi, by za wszelką cenę należeć do grona rówieśników i być „w porzo”. Świat, który się wali, gdy nieumiejętność radzenia sobie z narastającym problemem przerasta możliwości psychiczne nastolatka.
Autor w konfesyjnej narracji Hannah pokazał szczegółowo mechanizm „śnieżnej kuli”, który niewinny początek zamienia w tragedię. Symptomy depresji i rozwój choroby zmieniającej zadowoloną z życia nastolatkę w osobę chorą psychicznie z myślami samobójczymi. Ciąg zaniechań i zachowań prowadzących do krzywdy drugiego człowieka, a w ostateczności do jego śmierci.
To ma być świat „beztroskiego” nastolatka?
Dokładnie tak – mówi autor. To dlatego ta powieść cieszy się tak dużą popularnością, a film jeszcze większą. Dokładnie przylega do myśli i uczuć młodych. Mogą utożsamić się z jednym z bohaterów. Odnaleźć sytuacje (a jest ich cała masa!), w której przynajmniej raz byli ofiarą, pamiętając, jak bardzo bolało i jak bardzo czuli się bezsilni. Pamiętają również bardzo dobrze reakcję dorosłych. To chyba jeden z najbardziej realnych i brutalnych obrazów życia szkoły jaki stworzono fikcyjnie. Nie szkodzi, że amerykański. Warstwa emocjonalna i zasady komunikacji społecznej są dokładnie takie same. Śmierć też jest identyczna. Poza tym mnóstwo w tej powieści „złotych myśli”, trafiających w osądy młodych, które wyłuskane z treści zaczynają krążyć w Internecie. Chociażby taka, jak ta – ...rzecz w tym, że gdy wybierasz kogoś na obiekt żartów, ponosisz odpowiedzialność, kiedy ma to wpływ na zachowanie innych ludzi. I najważniejsze – rola dorosłych i ich wizerunek w tej historii.
Nie wstrząsnęła mną ta opowieść.
Nie wstrząsa coś, co się dobrze zna z doświadczenia zawodowego. Odebrałam ją raczej jako krzyk nastolatków, którzy zarzucają dorosłym jedno – Woleli nam wbijać do głowy, ile jest X do π, zamiast pomagać lepiej zrozumieć siebie i innych. Dokładnie tego w tym szalonym świecie oczekują młodzi.
Większej uwagi.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Trzynaście powodów [Jay Asher]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Po książce, warto obejrzeć serial, nad realizacją którego czuwał autor powieści.

niedziela, 19 lutego 2017
Diabolika – S. J. Kincaid

Diabolika – S. J. Kincaid
Przełożyła Anna Gralak
Wydawnictwo Otwarte , 2017 , 412 stron
Literatura amerykańska

Wystarczyło to ostrzeżenie umieszczone na odwrocie książki, abym zechciała, a raczej zapragnęła, wejść w tę powieść. Pociągają mnie historie o metamorfozach bestii w człowieka. Wierzę, że w każdym tkwi dobro, któremu trzeba dać szansę zaistnienia. Wydobycia się z mroków duszy i umysłu. Nastoletnia Sidonia, właścicielka diaboliki o imieniu Nemezis, również w to wierzyła. Kiedy otrzymała tę osobistą strażniczkę, zawsze powtarzała jej, że tkwi w niej światło, które jest w stanie uczynić z niej człowieka.
Nemezis w to nie wierzyła.
Była pewna, że jest humanoidem zaprogramowanym na bezkompromisową miłość tylko do Sydonii. Wytworem hodowli człowieka, którego celem i sensem życia jest jej ochrona. Nawet za cenę własnego. Maszyną do zabijania z ludzkim DNA tylko wyglądającą tak, jak człowiek. Istotą zdolną do bezgranicznego okrucieństwa i pełnej lojalności do tylko jednego człowieka. Dla Sydonii gotowa była umrzeć i zabić każdego, kto był dla niej najmniejszym zagrożeniem.
Nawet jej rodziców.
To wymykające się spod kontroli niebezpieczne zagrożenie sprawiło, że diaboliki zostały zdelegalizowane. Nemezis nie została zabita, ale odesłana na dwór cesarza. Miała tam udawać Sydonię, reprezentującą jej rodzinę. Diabolika musiała odnaleźć się w zhierarchizowanym i zdegenerowanym moralnie świecie, w którym droga na szczyt prowadziła po trupach. Musiała zabić cesarza, zanim ludzie odkryją jej prawdziwą tożsamość. Dokonał tego następca tronu – Tyrus, ale nie w tym tkwiło największe zagrożenie dla Nemezis. Tyrus zobaczył w niej coś więcej niż tylko maszynę do zabijania.
Od tego momentu nic już nie było proste.
Ani fabuła, której zmienna dynamika pochłaniała mnie stale zmieniającą się akcją. Ani życie na dworze cesarza, które stało się jeszcze bardziej skomplikowane uzależnieniami, zależnościami i uwikłaniami w sieci intryg dworskich i polityki imperium. Ani życie samej Nemezis, w której powoli zaczęło budzić się dobro i miłość.
Człowieczeństwo.
Historia byłaby zbyt prosta i naiwna, gdyby zakończyła się w momencie przemiany bestii w piękną. Horror istnienia z emocjami dopiero się zaczął. Pojawienie się dotychczas nieznanych uczuć zapoczątkowało chaos w psychice i umyśle Nemezis, która boleśnie przekonywała się, że odczuwać, to znaczy dokonywać trudnych wyborów z ich konsekwencjami, poznać smak zdrady i zawiedzionego zaufania, ale przede wszystkim odczuć pełne spektrum miłości – od szczęścia do cierpienia. Miłości, której zaczyna się nienawidzić, za to, że jest.
A mimo to – warto kochać!
Takie jest przesłanie tej historii. To niesamowite, jak autorka w powieści fantastycznej zawarła opowieść o trudnej miłości, która czyni każdego człowiekiem. Analizuje jej istotę. Pokazuje plusy i minus. Niuanse i odcienie, które niosą zarówno radość, jak i cierpienie. Tłumaczy wszystkim młodym czytelnikom, bojącym się życia i okazywania emocji, pozamykanym w sobie, „zaprogramowanym” przez dorosłych na „bestie”, którym wmawiano od dziecka, że są źli i nic dobrego z nich nie będzie, że to nieprawda.
To o nich i dla nich jest ta historia.
Bo tak naprawdę to opowieść o dziewczynie, która, dorastając, była traktowana jak potwór, więc właśnie tak o sobie myśli, o dziewczynie, która nigdy nie pozwalała sobie na uczucia, bo myślała, że nie powinna... O sile miłości, która potrafi wydobyć z każdego człowieka światło, iskrę bożą, cząstkę DNA (każdy może wstawić sobie tutaj cokolwiek podobnego), by uczynić go człowiekiem. Ale to też opowieść, że bycie człowiekiem to bardzo trudne wyzwanie obarczone odpowiedzialnością za swoje postawy, czyny i decyzje.
Bycie człowiekiem, to ciągła walka o tkwiące w nas dobro.

Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki.

Diabolika [S.J. Kincaid]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

 
Amerykański zwiastun książki dobrze oddaje naturę diaboliki.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
A autorką blogu jest Maria Akida
A czytam teraz
A planuję przeczytać
A polecam i patronuję
A rekomenduję własną publikację
A w lipcu w księgarni
Adres e-mail i moje logo
Czytam czasopisma o książkach
Czytam e-book
Czytelnicze akcje i konkursy
Czytelnicze wyzwania
Geografia literatury przeczytanej
Katalog autorów i 1074 tytułów
Mój top czytanych w 2017
Nagrody literackie
Piszących podczytuję
Przeglądam blogi zaczytanych
Przeglądam portale książkowe
Przeglądam prasę
Słucham, jeśli nie czytam
Szablon stworzyła
Tutaj jestem
Wspieram i popieram
Wydawnictwa i księgarnie
Życie pozaksiążkowe
Tagi
Blogi